Wisła Kraków (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 22 sty 2008, 17:55

Moja opinia wygląda tak samo jak Zico, ewentualnie pampersy kosztowały naprawdę absurdalne kwoty. Najmniej widzę w tym winy Bednarza. A co do destrukcji w Wiśle, to ja nie widzę różnicy między poprzednimi sezonami. No może tą, że boss chciał rzucić jakieś pieniądze specjalnie na Krzynówka, a media pompowały balonik do taktu. Nadzieje były stanowczo za duże w stosunku do polskiej codzienności, stąd duże grono "pokrzywdzonych" po stronie wiślackiej i duże grono podekscytowanych po stronie rywali. Może Bednarz ma do dyspozycji konkretny budżet transferowy i zapis w kontrakcie o przynajmniej jednym dużym transferze na okienko... a ja nic o tym nie wiem?

Widzę, że Franz wyśmiewa testy, tymczasem zapomina, że zawodnicy za milion euro nie bywają testowani, tylko kupowani. Na testy sprowadza się w większości zawodników anonimowych, w większości jako uzupełnienie kadry, a nie jako wielką nadzieję Wisły. Klub pozbywa się Juszczyka, szuka rezerwowego bramkarza. Kontuzję ma Baszczyński, szuka się kandydata na prawą obronę, by Kokoszka miał konkurenta, jeśli nie da sobie rady z presją. Jeśli Skorża zaakceptuje mitycznego Brazylijczyka, to już testy proponowane przez Bednarza będą bardziej efektywne niż za całej kadencji równie mitycznego Kasperczaka. I po co ta ironia, po co ta manieryczność? Mniej epitetów, mniej ironii.

Krótko mówiąc pretensje do Bednarza sprowadzają się do tego, ze jeszcze nie walnął transferu za 1-2 milion euro. A skoro tego nie zrobił, to znaczy, że niszczy Wisłę i odwala krecią robotę. Oczekiwania wobec Wisły są dziecinne, bo klub nie ma obowiązku przeprowadzać takich transferów. Na jakiej podstawie w ogóle oczekuje się tego po polskim klubie? Dokonał się jakiś przeskok w ciągu ostatnich miesięcy i teraz takie transfery są w tym pięknym kraju codziennością? Wisła nie kupuje gwiazdy to się rozpada :lol:?

Sytuacja w Wiśle jest od początku jasna, nigdy nie było w niej normalnego inwestowania. Teraz radzi sobie i tak lepiej niż w dwóch ostatnich latach razem wziętych, ale po początkowej fali euforii, widzę ciągłą nagonkę. A jak wydaje pieniądze klub, który zarobił w jednym okienku ponad 15 milionów złotych, czy klub walczący o mistrza, który rzekomo na duże pieniądze na konkretnych zawodników, nie ma obrony i nie ma też... kilkuset tysięcy na Arboledę? One już nie mają obowiązku? Trzeciak&Pogorzelczyk nie niszczą swoich klubów, tylko dlatego, że nie myślą o Lidze Mistrzów? Tymczasem czytam, że w Lechu jest taki problem bogactwa, że Smuda może wystawić trzy równe jedenastki, Cracovia kupuje węgierskiego Cristiano Ronaldo... a w Wiśle Sodoma i Gomora. Wyjątkowo brak napięcia ze strony Legii, ale może Urban jest zbyt inteligentny i nie musi sobie podbijać notowań w mediach. Zobaczymy jak to będzie się przekładać na końcowe pozycje w tabeli.

Okienko się jeszcze nie skończyło, w czerwcu jest następne. eLM w sierpniu, o ile Wisła się do nich załapie. Podsumowywanie czegokolwiek teraz jest robotą głupiego/dziennikarza.

Wróć do „Polska”