Pisałem gdzieś wcześniej, że nie zamierzam kontynuować dyskusji - nabijanie licznika postów na bezsensownej wymianie poglądów z kimś, kto widzi tylko swoje zdanie i nie widzi możliwości popełnienia przez siebie błędu, nie sprawia mi przyjemności.Ps. Ktoz spalil Wilmore? Łypiący
Wolę sobie pasjansa mówiąc szczerze ułożyć.
Gdybym został "nawrócony" przez bzdurki, jakie piszesz, to dawno bym wylądował w piekle...franz pisze:Spalony na stosie Wilmore został nawrócony i trafił prosto do bozi co mieszka w chmurkach
Ej, ale ja przecież nie wierzę, ani w Twoje słowa, ani w to całe piekło
EoT



