Ogólna dyskusja o polityce

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post autor: franz » 22 sty 2008, 23:20

Chlopaczek pisze:Czy to czyni ze mnie geja?
No powiem Ci, że po tym Twoim "może nawet ciacho" zaczynam mieć wątpliwości. :wink: :lol:
Chlopaczek pisze:Dyskutujemy o inkwizycji ale zbrodnie inkwizycji to nie tylko te ktore maja pieczec Swietego Oficjum.
U... no to chyba pasuje i wytłumaczę Ci dlaczego. Otóż ja nastawiłem się na dyskusji mającą obalić głupowate tezy powodowane niskiej jakości pseudohistoryczną publicystką i badziewiami made in Hollywood. Wiesz tym całym szajsem w stylu "setki tysięcy ofiar" "protoplaści totaloitaryzmu" itd. Skoro to zadanie zostało już wykonane to nie chce mi się już za bardzo podejmować jak by na siłe dyskusji o wszystkich prześladowaniach jakich dopuszczły siękatolickie władze kościelne/świeckie na przestrzeni prawie 2000 tys. lat istnienia KrK, jak do tego dodać szaleństwa Kalwinów plus represje mające wyeliminować katolików z krajów protestanckich czy procesy, które prowadzil purytanie to na prawdę mamy tak dużo do obgadania, że aż głowa boli zresztą pewnie w większości mamy w tych kwestiach podobne zdanie więc dyskusja jest bezsensu. A jak już o tym dyskutować to czemu mamy zajmować się kwestią zwalczania heretyków tylko w ramach chrześcijaństwa, przecież to zjawisko robiło również wielką karierę w innych religiach. Po prostu temat za rozległy i podejrzewam bez punktów spornych między nami.
Chlopaczek pisze:"Czwarty sobór laterański z 1215 zobowiązał władze świeckie do karania heretyków."
No właśnie do karania.

Kościół nie mógł oddać przywileju sądzenia heretyków i wydawania wyroków na nich władzom świeckim, chciał mieć to skuteczne narzędzie w pełni w swoich rękach. Władzę świeckie miały inne zadania.

Zadania brachium saeculare w ramach inquisitio haereticae pravitatis zostały określone przez władze kościelne. Na podstawie dokumentów normatywnych można stwierdzić, że między innymi musiały pomóc kościołowi na etapie poszukiwania i zatrzymywania podejrzanych o herezję oraz wykonać kary wymierzone przez sądy kościelne wobec heretyków.
Chlopaczek pisze:Ile w calej sprawie zmienia fakt iz to nie ksieza tylko osoby swieckie trzymaly zapalki?To bardzo wygodne i naiwne tlumaczenie.
Tu nie chodzi o to kto trzymał zapałki (jak już coś to pochodnie mój drogi Chłopaczku) ale o to, że wyroki wydawał instytucja kościelna a wykonywała świecka. To nie jest usprawiedliwienie ani naiwne tłumczenie kogokolwiek po prostu pokazanie rozłożenia odpowiedzialności i tego kto co miał robić.

Jeśli chodzi o "spór o inwestyturę" to nie pisałem, że wygrało go cesarstwo tylko, że rywalizacje pomiędzy cesarzem Henrykiem IV a papieżem Grzegorzem VII zakończyła się zwycięstwem tego drugiego. Bo co z tego, że musiał zima 1077 r. boso i w łachmanach iść do Canossy i stać 3 dni pod bramą zamku. Skoro za kilka lat i tak wygrał za pomocą miecza bo Grzegorzem VII papiestwa pozbawił.
Chlopaczek pisze:spor zreszta zakonczyl sie konkordatem w ktorym to cesarz zrzekal sie inwestytury opatow i biskupow..
Co wcale nie oznaczało rozstrzygnięcia sporu na korzyści kościoła. Biskupów i opatów wybierano zgodnie z zasadami kościelnymi i byli zatwierdzani przez papieża, ale to cesarz nadawał beneficjum i odbierał przysięgę wierności. A więc jak duchowny nie spodobał się władzy świeckiej to po prostu zabierano mu beneficjum i był do odstrzału.
Chlopaczek pisze:Oczywiscie ze nie zawsze wladza swiecka byla podlegla koscielnej nikt tutaj tak nie twierdzi.
Chlopaczek pisze:Papiestwo w tamtym okresie bylo u szczytu potegi.To ich slowo bylo prawem.
Chlopaczek pisze:Wielu krolow byli lennikami Watykanu
Wielu? Co dla Ciebie znaczy wielu, podaj konkretną liczbę i królów jeśli możesz.

Poza tym określenie "Watykan" jest wyjątkowo nie trafne w tym kontekście historycznym. O papiestwie jako państwie Watykańskim jest mowa dopiero od XX wieku kiedy papież dogadał się z Mussolinim w okresie o, którym mówimy to było Państwo Kościelne i tego się trzymajmy, choć nie musimy.
Chlopaczek pisze:Tak bylo na przyklad w Hiszpanii.Obroncy kosciola argumentuja ze tam istnialy niejako dwie inkwizycje - koscielna i panstwowa.Rozdzielajac jedna od drugiej naturalnie liczba ofiar maleje
Kolejna rozległa kwestia. Nie możemy nazywać tego co dzaiło się w Hiszpanii ze strony władz świeckich wobec "heretyków" inkwizycją to po pierwsze. Po drugie obie sprawy miały inne genezy, specyfike itd. na prawdę chcesz o tym dyskutować? Jeśli tak to jestem otwarty dla Ciebie zawsze, tylko po co skoro mamy pewnie podobne zdanie na ten temat.
Chlopaczek pisze:Ciemna mase cos zazwyczaj musi zainspirowac do dzialania.Wiec moze jeszcze raz:
"Wszyscy chrześcijanie powinni przysiąc biskupom, że z zapałem będą prześladować kacerzy i tę przysięgę trzeba powtarzać co dwa lata."
Cieman masa tego okresu była tak ciemna, że nawet nie wiedział gdzie jest ten cały Rzym, a może nawet co to jest. Większość miała blade pojęcie o tym kim wogóle jest ten cały papież.
Pogromy i lincze były raczej spowodowane ciemnotą w stylu Żydzi wywołują epidemie i porywają na macę chrześcijańskie dzieci, chęcią wzbogacenia się zwłaszcza, że były to czasy kiedy nie było co do gara włożyć. Na prawdę o zaleceniach papieża z synodu odbytego w 1229 roku w Tuluzie ciemna masa nie wiedziała.
Chlopaczek pisze:A z calym szacunkiem dla Ciebie to egzaminatorem jeszcze nie jestes.

W pewnych sytuacjach jestem ale o tym cisza bo to nie ten temat "dla dorosłych". Z ta sesią to chciałem raczej udowodnić, że twoja teza jakoby prawem były słowa papieża jest mówiąc eufemistycznie nie prawidłowa. Ty jesteś informatykiem (przynajmniej z tego co pamiętam) a nie prawnikiem. Ja zajmuje się prawem a Ty programowaniem, układami scalonymi i niech tak zostanie.

I jeszcze tak na marginesie. Przyjemnie sobie tutaj gadamy, wszystko ładnie, pięknie ale przy okazji spłodziliśmy wspólnymi siłami gigantyczny off topic. Dopóki jeszcze dyskutowaliśmy o świeckości to wszystko było dobrze i mieściło się w temacie o polityce ale od jakiś 2 stron gadamy o sprawach, które powinny znajdować się w temacie Kościół. Trzeba by było poprosić jakiegoś moda żeby przeniósł to co trzeba i tak było by dobrze ale patrząc na to co było ostatnio z przenoszeniem postów w dyskusji o broni i to, że musiałem napisać o to płomienny apel w dziale moderatorskim dodają do tego, że Pisakk przy przenoszeniu rozwalił prawie całe forum i tak naprawdę dobrze posty umie przenościć tylko piwus maximus (a Mentos i Bąbel wogóle tego nie potrafią) to lepiej sobie odpuśćmy i po prostu ewentualną odpowiedz zamieść w temcie "Kościół" bo w końcu "Ordnung must sein!" czy jakoś tak.


PS do PS: Nikt to był samozapłon.

Wilmore obawiam się, że powodem braku odpowiedzi z twojej strony na moje "żenujące kłamstewka, wywody z wiedzą niewartą złamanego szeląga, okrojoną i indoktrynowaną wyczytaną gdzieś w Naszym Dzienniku albo zasłyszaną w Radiu Maryja" nie było to, że nie masz ochoty nabijać dalej postów ale moje uprzejme zapytanie o fakty i konkrety:

moher franz pisze:Bardzo poważne zarzuty anonimowego forumowicza wobec w pełni naukowej publikacji znanej i docenianej w środwisku naukowym naszego kraju ale czymże jest środowisko naukowe i historycy z tytułami przy twoich mądrościach.

A teraz koniec twoich marnych żarcików i proszę o konkrety. Wymień choć kilka z pośród tej całej masy rzekomych przekłamań zawartych w "System inkwizycyjny w średniowiecznej Europie. Ad abolendam diversarum haeresium pravitatem" Czekam na konkrety, fakty bez twoich tradycyjnych, głupawych ogólników w stylu "Franz wystrzelił z wiedzą niewartą złamanego szeląga, bo z wiedzą okrojoną i indoktrynowaną" Czyli gdzie? W jakim miejscu? Na jakiej płaszczyznie wiedza zawarta w przytoczonej przez moją skromną osobę publikacji "jest niewarta złamanego szeląga, okrojona i indoktrynowana".

Acha i jeśli możesz to wymień publikacje, które są zródłem twojej wielkiej i nieskończonej wiedzy. I bez żadnego pisania mi tu o "racjonalnych i niezależnych źródłach" konkrety, tytuł autor, rok wydania itd.
i
katol franz pisze:Znowu proszę o konkrety, bo chyba czegoś nie doczytałem albo przeoczyłem. Gdzie? W jakim miejscu autor popada w jakiekolwiek rozważania o Bogu albo o tym czy jest urojeniem albo nie jest.
Których ty po prostu nie potrafisz wymienić. Prawda boli co? Choć chyba kłamców mniej.

Acha i jeszcze jedno to ja pierwszy postanowiłem nie tracić czasu na dyskusje z tobą pisząc:

"Nie chce mi się z tobą gadać" popatrz sobie na poprzednią strone.

A jak franz pisze Nie chce mi się z tobą gadać to oznacza "Ignore" (taki przycisk przy twoich postach, które na całe szczęście zaraz u mnie znikną)

Pa pa miłośników pasjansów, powodzenia w tej trudnej grze.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”