Świetnie mecz podsumowali angielscy komentatorzy gdzieś w drugiej połowie - w pierwszej połowie Milan był lepszy, ale gra była wyrównana, natomiast w drugiej była tylko jedna ekipa - Rossoneri - zaś bramkę zdobyła Atalanta. Choć swoje okazje znów miał Gilardino, Ronaldo, Kaka - nie dawało to rezultatu.
W ogóle cały mecz trzeba skomentować w ten sposób -
Natomiast martwią mnie dwie rzeczy - pierwsza to zmiany Ancelottiego, ale o tym wiadomo nie od wczoraj - skoro Milan przegrywa, to Carlo wprowadza Oddo - wiadomo, on ma nierówno pod sufitem. Natomiast martwi mnie bardziej to, że Milan gra totalnie schematycznie - sorry, mając w składzie Kakę, Pato, Ronaldo czy Seedorfa i CO MECZ robić te same akcje, jeszcze raz i jeszcze, to nie świadczy najlepiej o trenerze - najgorzej jednak wygląda gra Oddo - akcje prawego obrońcy w Milanie są rozgrywane na dwa sposoby i ZAWSZE kończą się zawiesiną na poziomie drugiego piętra. Ok, do zawiesin się przyzwyczaiłem, ale żeby Milan grał aż tak schematycznie?! Nigdy, od parunastu lat, nie widziałem Rossonerich grających tak schematycznie, jak ostatnie parę spotkań - wygląda to tak, jakby Ancelotti w FM suwak z kreatywnością (już nie pamiętam, jak to się tam nazywa) przesunął całkowicie na lewo.



