Owszem, to Senegal miał przewagę. Ale mimo to wygrać mogła równie dobrze Tunezja, więc wynik uznałbym za sprawiedliwy. A to dlatego, że przewaga podopiecznych Kasperczaka wynikała przede wszystkim, że stracili bramkę i musieli odrabiać. I tak było całą pierwszą połowę. W drugiej było widać, że to im bardziej zależy na 3 punktach. Dobry mecz.
Angola z kolei zremisowała 1:1 z ambitnie walczącą RPA. Dwie piękne bramki. Dodam, że jedną z nich strzelił piłkarz Manchesteru United - Manucho. Naprawdę efektowny szczupak.



