Hmm sam nie wiem co napisać. Niby graliśmy w "10" (końcówkę w dzięwięciu) ale po tym 2-0 powinniśmy dowieźć zwycięstwo, a zabrakło sił (?) i szczęścia.
Cruz po raz kolejny potwierdził swoją moc na Juve. Pele zaskoczył pięknym podaniem przy pierwszym golu. Pozatym warto dodać, że dla Julio są to pierwsze gole w 2008 roku (nie licząc Dubai Cup).
Pozytywnie można ocenić oczywiście naszego snajpera, ponadto Cesar (kolejny przyzwoity występ w CI) Pele i Maxwella.
Teraz w rewanżu musimy coś ustrzelić. Występ Ibry wydaje się mocno wątpliwy, ale kto wie czy Mancini nie wystawi silniejszego składu.


