Jarzinho pisze:Przegladajac dzisiaj goal.com napotkałem się na wypożyczenie z Al-Sadd przez Birmingham- Mauro Zarate. Dla mnie jeden z najciekawszych pilkarzy w argentynie, szkoda, ze trafił do AL-Sadd, ale z tego co pamietam poszedł tam jedynie ze wzgledów na finanse. Podpisał wtedy 2-letni kontrakt, a kosztował 15 mln. Teraz liczę, że rozwinie sie podobnie jak Tevez i po sezonie trafi do dobrej druzyny, bo raczej Birmingham to przystanek.
Podoba mi się polityka Birmingham. Ściągają do siebie ciekawych graczy na zasadzie wypożyczenie i często udaje im się ich potem kupić. Ich sytuacja w tabeli nie wygląda ciekawie, ale to nie odzwierciedla tego co potrafią zagrać. W ostatnim meczu z Chelsea powinni roznieść Londyńczyków ze 3:0, a przegrali 1:0.
Jak już jesteśmy przy The Blues, to warto wspomnieć o transferze McFaddena, który nawet zadebiutował w ostatnim meczu. Birmingham zapłaciło za niego 5 milionów funtów. Według mnie dobry transfer. Zawsze uważałem go za co najmniej dobrego zawodnika. Dziwi mnie, że Moyes się go pozbył.
Był to ich drugi transfer w tym okienku. Jak do tej pory udało im się także ściągnąć obrońcę Hibernian- Davida Murphy.
Fulham pozyskało pomocnika Werderu- Leona Andreasena. Ponoć kosztował ich około 4 miliony euro.
Angielski Fulham sfinalizował w środę transfer napastnika Eddie'go Johnsona z Kansas City Wizards. Po tym, jak 23-letni reprezentant Stanów Zjednoczonych uzyskał pozwolenie na pracę na Wyspach Brytyjskich, złożył podpis na 3,5-letnim kontrakcie.... Kluby nie ujawniły kwoty odstępnego za transfer, ale angielskie media mówią o pieniądzach rzędu sześciu milionów dolarów, co byłoby transferowym rekordem w Major League Soccer.
Kolejny napastnik. Kupili przecież Kinga z Watford. Poza tym ubiegłego lata sprowadzili kilku napastników i wydawało się, że jest ponad stan, a oni dalej kupują. Chyba nowy kołcz myśli o pozbyciu się niektórych napastników.
Nie można też pominąć transfer największego rzeźnika w Premiership. Robbie Savage przeszedł z Blackburn do Derby. Miało to miejsce gdzieś na początku stycznia, ale nikt o tym nie pisał. Dziwne.



