A ja nie. Zrobiłbym chyba to samo. Faddy grał mało, taka sytuacja mu oczywiście nie odpowiadała, zwłaszcza że interesowało się nim kilka klubów takich jak Celtic i Rangers czy właśnie Birmingham, do którego trafił. Więc postanowił zmienić klub i grać regularnie. A Moyes mu to umożliwił a przy tym zarobił trochę grosza. Dla mnie zrozumiała decyzja.guru pisze:Jak już jesteśmy przy The Blues, to warto wspomnieć o transferze McFaddena, który nawet zadebiutował w ostatnim meczu. Birmingham zapłaciło za niego 5 milionów funtów. Według mnie dobry transfer. Zawsze uważałem go za co najmniej dobrego zawodnika. Dziwi mnie, że Moyes się go pozbył.
McFadden bardzo często siedział na ławce kosztem 19-letnich Vaughana i Anichebe, a w składzie dalej pozostają Yakubu i Johnson. Jedyne co przemawiało za tym by Faddy został to fakt, że Yak pojechał na PNA, a Johnson i Vaughan są dość kontuzjogenni.
Ale oczywiście szkoda odejścia tego piłkarza, bo to sympatyczny chłopak i wyróżniał się stylem gry wśród innych napastników Evertonu, ale szkoda żeby gnił na ławce. Zresztą w tym klubie chyba nigdy nie pokazał do końca swoich umiejętności, które prezentował w reprezentacji. Dobrze, że odszedł.



