W pierwszym secie prowadził juz 5:4, ale później Djoković go 2 razy przełamał i wygrał 7:5, w drugim secie w ogóle katastrofa - Serb prowadzi juz 4:1, a Federer gra jak nie on. Masa głupich błedów, jest zupełnie zdekoncentrowany.
Liczyłem na 5 setów i jak sie Federer ocknie, to moze je zobacze
edit:
no i Roger odpadł w 3 setach
Ciekawy finał sie zapowiada.



