nikt tego nie brał na poważnie, ale zdecydowanie zabrakło sił, niezliczoną ilość razy Szwajcar był spóźniony do piłek i to przekładało się na jakość uderzeń. Forehand też beznadziejny przez większość meczu, na dodatek duża przewaga stracona w pierwszym secie i zasłużona wygrana Serba, tak ogólnie to ['], nastrój żałoby jak najbardziej dla mnie odpowiedniJarzinho pisze: dzisaij brakowalo czegos Rogerowi.
Zwolennicy niespodzianek mają to co chcieli, obsada finału jak najbardziej nieprzewidywalna, przed rozpoczęciem turnieju, a Roger o klasycznym wielkim szlemie może już zapomnieć



