AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18558
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 25 sty 2008, 23:41

To nie jest kwestia czy zespół się broni, czy nie. Milan postawił na atak, ale nie w ten sposób, że rzucamy wszystko, a zaraz tracimy kolejną bramkę z kontry, której nie miał kto zatrzymać/spowolnić i po ptokach. Dlatego Gattuso grał tyle ile grał. Nawet, gdy był jednym z gorszych w drużynie. Ancelotti wyraźnie wierzył, że wynik można odwrócić przede wszystkim tym, co jest opanowane, grą ofensywną, ale rozważną, a nie na wariata. Teraz wiemy, iż się nie udało. Gdyby zrobił inaczej nie wiemy co by było. Przy niepowodzeniu zdjęcia Gattuso w 70 minucie krytykowane byłoby coś innego. Niektórzy by mówili "Ancelotti spanikował, podjął pochopną decyzję itp.", a jeszcze inni znaleźliby problem gdzieś indziej. To tylko spekulacje. O konieczności ryzyka mówi się łatwo. Będąc na ławce trenerskiej wygląda to trochę inaczej. Z jednej strony widać słabszą grę Gattuso, z drugiej jest on kluczowy dla podstawowych założeń taktycznych, a w końcu jeszcze jest ponad 20 minut i nie ma powodu do paniki i pośpiechu. Zwłaszcza to ostatnie ma wpływ na decyzje w takich momentach. Milan starał się atakować, a zatem była nadzieja, że w końcu coś wpadnie. To powoduje dylemat i nieraz się opłaca, a nieraz powoduje, że decyzję o działaniu podejmuje się zbyt późno. W takich pomentach trzeba mieć jak to mówią nosa. Nic innego wyniku nie uratuje. Pytasz, którego obrońcę bym zdjął. Pewnie Favalliego. Zostałaby trójka środkowychg obrońców, przy czym Bonera nadal mógłby swobodnie wychodzić do przodu, a za Favalliego grałby już zdecydowanie bardziej ofensywny pomocnik. Prawdopodobnie tak bym się zachował, co rzecz jasna nie oznacza, że miałoby to jakikolwiek pozytywny wpływ.

Wróć do „Włochy”