A kto miałby to robić, jak na boisku byliby sami ofensywni pomocnicy, którzy praktycznie nie zajmowaliby się grą obronną w środkowej strefie?Wilmore pisze:Jak to nie?
Co do reszty. Do tego, co napisał Mates mogę dodać tylko tyle, że to dość normalne, iż Gattuso tych piłek wielu nie dostawał. Jest innym piłkarzem, o innych zadaniach i zawsze, gdy rywal nie ma dużej przewagi będzie przy piłce rzadziej niż Pirlo czy Seedorf. Przez to w sytuacji niekorzystnego wyniku często jest gościem niedocenianym, lecz w rzeczywistości koniecznym. Brak Gattuso = bombardowanie bramki Milanu przez niemal każdego przeciwnika. Ancelotti chciał ratować wynik i zdobyć choć jeden punkt, ale nie było w jego intencji przegranie meczu 3:1 albo 4:1. To nie podziałałoby zbyt dobrze nawet na morale w kolejnych spotkaniach. Takie wpadki zostają w pamięci. Ne traktuj Gennaro jako piłkarza, który mało pokazuje w ataku i przy nienajlepszym rezultacie jest niepotrzebny. Traktuj go jako kogoś od zadań specjalnych, kto w tych sytuacjach nawet jeśli sam nie przerywa kontry to swoim ustawieniem ułatwia to zadanie kolegom z zespołu, dzięki czemu łatwiej jest zamknąć przeciwnika w jego strefie obronnej, do czego przecież Milan dążył aby strzelić przynajmniej jedną bramkę.



