Tak więc jeszcze raz gratulacje dla zwycięskiej Szarapowej za super grę w każdym meczu, ale i gratki dla Any, bo pokazała, że jest bardzo dobrą zawodniczką i pierwszy tytuł wielkoszlemowy dla niej jest kwestią czasu. W końcu do trzech razy sztuka
Nie płacz Ana, na Rolland Garros wszystkim dołożysz i będziesz numerem jeden

Dwie główne bohaterki tegorocznego Australian Open




