Cały czas jesteśmy pod bramką Genui ale nic z tego nie wynika. Zagroziliśmy może ze 2 razy bramce Rubinho, najlepszą okazje miał Pato kiedy dobijał po strzale Kaki. Uderzył końcem buta a bramkarz instynktem obronił ten strzał. Genoa mało kiedy jest pod naszą bramką ale jak już się zjawią to jest momentami groźnie.
Forza Milan ! Damy radę.



