AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13037
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3328
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post autor: Chlopaczek » 27 sty 2008, 17:04

Najwazniejsze ze trzy punkty sa :)

Pierwsza polowa w naszym wykonaniu slaba.Mialem podobne odczucia co Nebula - co oni graja? Kompletnie nie moglismy sobie poradzic z obrona Genoi.Jedna dosc przypadkowa setka Pato i wiele razaco niedokladnych jak na Pirlo podan tyle zapamietalem z tej czesci meczu.

Druga polowka spotkania to w koncu nasze bardziej zdecydowane ataki.Chyba ze dwa zagrania reka pilkarzy gosci w polu karnym bez konsekwencji w postaci rzutu karnego oraz irytujaca nieskutecznosc pod bramka rywali czy to Kaki czy Seedorfa.
Nastepnie wielka burza i siada mi Canal+.Pierwszej bramki Pato i czerwonej dla Rubinio nie dane mi bylo zobaczyc.Szybki - jednak nie dosc szybki - przeskok na Sopcast i druga bramka Pato.Nie wiem czy przy podaniu Brazylijczyk nie byl na spalonym (slaba jakosc obrazu ale cos mi sie tak wydawalo).Do konca spotkania spokojne kontrolowanie wyniku.Zwrocilem uwage ze na lawce nienajszczesliwszy byl Gilardino.Bardzo ladnie realizator wylapal go razem z Yoannem.Nie byli wcale szczesliwi ze prowadzimy :lol: Gila mocno byl sfrustrowany co dal wyraz po wejsciu na boisko kiedy zdazyl jeszcze zlapac zolta kartke po uderzeniu w twarz zawodnika Genoi.

Wynik cieszy.Podobnie jak dwa gole Pato i kilka dobrych zagran Oddo w drugiej polowie.Kaka slabe spotkanie.Moze zniechecily go ostre wejscia przyjezdnych na poczatku meczu?Pirlo tez do poprawki.Carlo ma nad czym myslec bo styl gry byl slaby.Jest wiele rzeczy ktore trzeba poddac korekcie.

A teraz Reggina i musza byc nastepne trzy oczka.

Forza Milan.

Wróć do „Włochy”