Dalej coś jest nie tak i gra na wyjazdach jest lipna, i mit z lepszymi drugimi połowami też legł w gruzach. Messi coś tam próbował, Bojan bramke strzelił ale co z tego jak zabrakło chęci reszty zawodników? Przypominają sie poprzednie wyjazdowe mecze kiedy to gramy na stojąco i przy jednobramkowej zaliczce klepiemy sobie piłkę i czekamy na ostatni gwizdek
PS 'Valencią sięgnęła dna'



