Takimi prawami rządzi się właśnie PNA. Kasperczak postawił przed swoją naprawdę ambitny cel, a mianowicie tytuł na tym turnieju. Myślę, że duży wpływ na tę decyzję miały też zamieszki do których doszło w stolicy Senegalu. Niestety "Heniek" ale nie tym razem. Czyżby powrót do Polski? Mówiło się o Śląsku Wrocław...Remik pisze:Szkoda mi Henia, ale tez mi sie wydaje, że to troche głupota zwalniac trenera jeszcze podczas turnieju kiedy im został jeden mecz do rozegrania i ciagle maja szanse na awans, małe bo małe ale maja. Kasperczak wiedział co ryzykuje obejmujac posade trenera druzyny afrykanskiej. Jesli jestes w Afryce na posadzie trenera wiecej niz rok to masz ogromne szczescie.



