Widać, że słuchają kibiców i chcą dla nich wszystkiego, co sobie wymarząto mieli takie miny zeby nakopac do dupy Ancelottiemu ...
A tak serio, to im się zupełnie nie dziwię, mecz wygrany, a Ancelotti nadal robi, co chce, zamiast spojrzeć na boisko. Chyba za głęboko siedzi w nim trauma ze Stambułu i obawia się, że każda przeciętna ekipa może nagle odwrócić losy meczu.



