Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Nurni Flowenol
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 27 lis 2004, 19:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Torun/Warsaw

Post autor: Nurni Flowenol » 30 sty 2008, 0:53

Dobry mecz Arsenalu. Bardzo dobrze zagral Flamini, niezle Adebayor, Hleb, Sagna i Diaby. Reszta tez nie zeszla ponizej poziomu. Nie bylo to spotkanie wybitne, ale dominacja Arsenalu przez cale spotkanie nie podlegala zadnej dyskusji. Bylo tez kilka akcji, dla ktorych warto bylo ten mecz zobaczyc. Bramka Flaminiego :jupi:

Przyznam sie szczerze, ze to co Arsenal wyczynia w tym sezonie przechodzi moje najsmielsze oczekiwania. Nie spodziewalem sie, ze wielu tak mlodych pilkarzy bedzie w stanie juz w drugich rozgrywkach na nowym stadionie grac na takim poziomie. Z jednej strony w poprzednim sezonie, mimo iz gra byla na gorszym poziomie przede wszystkim brakowalo skutecznosci, sily fizycznej i ogrania, ale jakos nie wierzylem w to, ze tak szybko uda sie to zmienic. Uwazalem ponadto, ze potencjalnie dla tego zespolu pierwsza czworka bedzie moze nie tyle sukcesem, co po prostu dobrym wynikiem. Nie marzylem nawet o drugim miejscu, a tu prosze. Jest szansa nawet na mistrzostwo :o Adebayor gra jak na razie wspaniale, ma wielki sezon, a spodziewalem sie jeszcze kilka miesiecy temu, ze lepsze bedzie dla druzyny jezeli od poczatku w wiekszosci meczow bedzie gral Eduardo... Sagna tak jak sie akurat spodziewalem, okazal sie bardzo dobrym transferem. Clichy jest moim zdaniem na dzis lepszym obronca od pewnego wychowanka klubu AFC, ktoremu rosyjskie petrodolary zrobily wode z mozgu. Gallas i Toure to jedna z najlepszych par srodkowych defensorow w Europie. Znakomicie graja wreszcie Hleb, Rosicky i Flamini. Na prawdziwego lidera wyrasta Fabregas. Nawet Almunia daje rade :P Nie moge sie jedynie nadal przekonac do Senderosa. Co ciekawe, kontuzji samego Van Persiego przy fenomenalnej dyspozycji Adebayora zespol nie odczuwa dotkliwie. A odejscie Titiego paradoksalnie stalo sie znakiem nowych, lepszych czasow dla De Ganers, bo druzyna nie gra juz tylko na niego i pod niego, krotko mowiac nie jest od niego uzaleziona.

W tym momencie wypada wiec, bez wzgledu na to czy zakonczymy ten sezon na pierwszym, drugim czy nawet trzecim miejscu, pogratulowac Wengerowi i oddac mu honor. Co niniejszym komentarzem czynie. To on mial racje co do polityki transferowej, a nie ja.

PS. Niech sie boi Wielki Milan :P Szczegolnie jezeli powroca Rosicky i Toure, a potem Van Persie.

Wróć do „Anglia”