Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post autor: mistyk » 30 sty 2008, 23:54

Ja wlasnie obserwowalem Ronaldo uwaznie w meczu z Tottenhamem, a szczegolna uwage zwracalem na jego zadania defensywne. Co takiego zaobserwowalem? Otoz najczesciej, gdy Tottenham atakowal to Ronaldo zajmowal sie spacerowaniem w poblizu srodka boiska. Widocznie doszedl do wniosku, ze O`shea nie potrzebuje asekuracji :D Pisze tylko o obserwacji podczas jednego meczu, chociaz szczerze mowiac w innych meczach nie zaczesto widzialem Ronaldo w defensywie, duzo czesciej pojawiali sie tam Giggs czy nawet Rooney.

Dobry punkt Bask, ustawienie 4-3-3 nie musi oznaczac gry 2 DM`ami. Jeden dobry w zupelnosci wystarczy, ale skrzydlowi napastnicy (jesli juz tak ich nazywamy) tez musza udzielac sie defensywnie. Ronaldinho rzeczywiscie jest pozbawiony zadan defensywnych, za to Eto`o cofa sie na wlasna polowe jesli trzeba.

Patrzac na obecna gre Manchesteru mozna powiedziec (podobnie wyrazil sie Michal Pol o Barcelonie 2 lata temu), ze bez Ronaldo ten zespol nie istnieje. Oczywiscie nie jest to prawda, podobnie jak nie jest prawda to, ze bez Ronaldinho nie istniala Barcelona, ale w pewnym stopniu oddaje ile obecnie znaczy dla druzyny ten zawodnik.

Wróć do „Anglia”