A Ambrosini musi mieć swój dzień, aby byc "nie do przejścia".
A co do Ronaldo. Z tego co ja wiem, to przez długi okres czasu nie mógł dojśc do siebie, jedna kontuzja się kończyła, miał wracać do gry - nagle zaczynała sie druga [albo odnawiała ta stara - nie pamiętam dokładnie]
Wiec moze teraz też tak szybko nie wróci. Tym bardziej, ze piszesz coś o tym, ze jeszcze jakies kłopoty z mięsniami ma.
ale w Arsenalu tez mnóstwo kontuzji, więc pewnie wyjdzie mniej więcej na remis



