Raz, mam obowiązek chodzenia w szalu? Posiadania go? Czuję się kibicem i bez niego, a odstręcza mnie od pomysłu zakupu szalu wspomnienie biegnącej za mną bojówki GKS ze starej ligoty, bandy łysych prymitywów z powiewającymi szalami na szyjach.Fishbone pisze: Raz wstyd! Dwa weź mnie nie rozśmieszaj, że bojówki noszą szale Laughing
Nie mam ochoty na przekonywanie Cię - może jakaś bojówka tych szali nie ma - ale mnie raz dorwała stara ligota - nawet znam personalia dwóch z nich, wiem, że to bojówka - drugi raz pobito pod stadionem, również banda łysoli z szalami - bardzo bym chciał, żeby barw GKS nie brudzili swoim potem chuligani, którzy na Bukowej bywają regularnie, ale niestety nic na to nie poradzę.
To, że na stadionie jest niewiele osób w porównaniu do większych miast, podczas gdy tradycje piłkarskie na Śląsku są silne to właśnie efekt działań takich półgłówków z szalami.
Też się tłuką, znajomy jeździ na każdy i sam przyznaje, że chuliganów obrażać nie będzie, bo oni na wyjazdach nie raz go obronili, więc dla niego to nie są chuligani.Fishbone pisze:Na wyjazdach też się tłuką? Jakoś jeździmy średnio w 400-500 osób na każdy wyjazd, więc mam rozumieć, że sami chuligani jeżdżą?
Źle rozumiesz - na Blaszoku jest banda debili, ale nie tylko debile. Na wyjazdy jeździ bydło, ale nie samo bydło.
Teraz rozumiesz?
Nie raz zresztą rozmawiałem z ludźmi, którzy w Czado z Wyborczej widzą głównego wroga śląskich kibiców, a na GKS samych aniołków spotykają - ale nie oszukujmy się, że taka jest rzeczywistość. Bo kibice GKS w sporej części to powód, dla którego radcy miasta nie są zbyt przychylni klubowi - na miejscu ich też nie wspierałbym klubu z tradycją, ale i bagażem psycholi z szalami.



