IMHO jeden z lepszych w ostatnich tygodniach meczów Milanu - w kwestii ilości akcji i jakości meczu, bo Milan niestety gra jak zawsze - bez własnego stylu, byle zablokować grę przeciwnika i zneutralizować jego mocne punkty. Mieliśmy parę okazji, ale Viola właściwie non-stop atakuje i jest zwyczajnie lepsza.W pierwszej polowie to az zal mi na to patrzec Confused
Co by było, gdyby nie Kalac
Mam przeczucie, że po przerwie wejdzie za Seedorfa (chyba ma lekką kontuzję, nagle spauzował po tym wejściu) Emerson i będziemy murować bramkę, a później może za Brocchiego Pato... Ale raczej za Gilardino, który gra koszmarnie, a jego zmarnowanej okazji z końcówki pierwszej połowy nigdy mu nie wybaczy.
Po przerwie musi zacząć grać Milan, a nie Liverpool - mamy dominować na boisku, a nie bronić się i robić wszystko, żeby rywal nie miał okazji, bo przez to zdobycie bramki staje się odległym celem.



