Deco niech na litość boską poćwiczy strzały z dystansu. Dzisiaj zagrał moim zdaniem dobrze. Gdyby nie indolencja strzelecka partnerów miałby po tym meczu na koncie przynajmniej jedną asystę. Wciąż notuje za dużo strat, ale bierze na siebie więcej odpowiedzialności niż taki Xavi, który jak na ironię nas dzisiaj zbawił
Naprawdę dobra pierwsza połowa, słabsza druga i niskie, ale w pełni zasłużone zwycięstwo. W najbliższym czasie czekają nas bardzo trudne mecze i to będzie kluczowy moment. Ja optymistą nie jestem.


