Ofensywni pomocnicy? Pff, Messi, Kaka, Scholes, Lampard, Diego, VdV, Sneijder, Seedorf, Ribery, Fabregas, Hleb, od biedy nawet Joe Cole... To tylko ofensywni pomocnicy, defensywnych byłoby jeszcze wieeeeluuu.Hanni pisze: A i jeśli możesz to podaj mi tych dziesięciu lepszych Wink
Moim też. Na ławce.Hanni pisze:
Sugerujesz, że w Realu, Arsenalu czy Barcie nie znalazłby miejsca? Moim zdaniem znalazłby.
Walczył. Ale nie zachwycał umiejętnościami. To walczak, a nie technik, jak Kaka czy Messi, bliżej mu w technice do Ambrosiniego niż wspomnianej dwójkiHanni pisze: Przypomnij sobie finał (ten gdy wygrał Milan) co robił Gerrard i jak walczyl.
No wyolbrzymiam, prawda. Nawet w Liverpoolu ostatnio nie uważają go za wybitnego.Hanni pisze: Już tak nie wyolbrzymiaj Wink
Łatwa, bo oglądałem tamte mecze i widziałem, jak oni grali. Bo spójrz sam - Leverkusen to było tylko echo dawnej wielkości, Juventus kupował mecze i zapomniał przekupić dwóch sędziów, dwumecz totalnie nudny, Chelsea było oczywiście lepsze, a odpadło przez bramkę, której nie było, i własną koszmarną nieskuteczność - aż na kpinę zakrawającą.some1 pisze: droga The Reds była wg ciebie łatwa w tamtym sezonie:
Wiem, że kochasz Liverpool, tu się z Tobą zgodzę - dojście Liverpoolu do zwycięstwa w LM to był geniusz Beniteza wymieszany z gigantyczną dozą szczęścia.some1 pisze:To nie jest cud, tylko geniusz. Mimo mojej braku sympatii do Hiszpana, trzeba to przyznać.
Mogłeś sobie nawet podkreślić, i tak brakuje Ci w tym zdaniu miejsca, w którym miałby miejsce.some1 pisze: Co do Gerrarda, w każdym (specjalnie ci to pogrubiłem) miałby pewne miejsce.
Więc nie wiem, czy w każdym nocnym klubie, Biedronce czy kręgielni.
Bo w każdym klubie piłkarskim to on miałby pewne miejsce w kadrze, ale w klubach z czołówki na ławce. Tylko i wyłącznie.
Oczywiście, widzę, że pan jest otwarty na dyskusjęsome1 pisze:Nie ma w tym wypadku czegoś takiego jak "moim zdaniem" czy też "sądzę, że".
No cóż, zmartwię Cię - kibice spoza Liverpoolu widzą w nim tylko lidera najsłabszego triumfatora LM i piłkarza, który nawet grając na najwyższym poziomie ledwo łapał się do czołówki na swojej pozycji.
Co dopiero teraz, kiedy zgasł jak zużyta żarówka.
Słuchaj, z chęcią z Tobą porozmawiam na temat słabości Liverpoolu w tamtym sezonie i jego rzekomej klasy kiedykolwiek. Tylko proszę, osiągnij poziom gruntu, żebym choć miał przyjemność z rozmowy, plucie żółcią na rozmówcę najlepiej o Tobie nie świadczy, ale <napinka> czego mam oczekiwać od fana tej słabszej ekipy z Aten </napinka>some1 pisze:Zabłysnąć swoim wątpliwym intelektem??



