Tu też sie zgodzę. Ale jak na razie to robi dużo wiatru, którego nic nie wynikło jak np. w spotkaniu z nami. Niemniej jednak masz rację, że tacy gracze są im potrzebni, i ja z pewnością bym na niego stawiał, a nie na tego ciniaka Kewalla.A ja i tak jestem zdania [pomimo tego, ze Nani strzelił póki co 1, czy 2 wazniejsze gole] że Babel wiecej moze w przyszłosci dać Liverpoolowi niż Nani - Manu. Bo ManU z Nanim czy bez sobie poradzić. Liverpool potrzebuje takich graczy jak Babel. Szybko, dobry technicznie - zawsze wprowadzi troche ożywienia. Nie wiem czy oglądałeś mecze z Babelem w składzie w tym sezonie. Jak wchodził - gra od razu ruszała do przodu. Coś sie zaczynało dziać z przodu. Nie samymi asystami piłkarz udowadnia swoją przydatność drużynie.
Gerrard miał swietny początek sezonu, gdzie w kilku spotkaniach jak np. z Villa zapewanił LFC 3 punkty, czy nie tak dawno z Derby.Moge sie zapytac ciebie, czy pamietasz ostatni dobry mecz Gerrarda? Co prawda ostatnio udalo im sie odniesc pierwsze w tym roku zwyciestwo, ale zasluga Gerrarda w tym zbyt wielka nie byla.
Chodzi Ci o mecz z Bilbao? miałem przyjemność go oglądać i prócz asysty nic nie pokazał, szczególnie w pierwszej połowie. Zapamiętałem to też z tego powodu, że z kompanem z którym oglądałem ten mecz szydziliśmy, że co Deco dotknie piłki to strata.Musze cie rozczarowac i powiedziec, ze pamietam ostatni robry wystep Deco. I wcale nie bylo to tak dawno temu, bo w zeszla niedziele
EDIT:
Messi i Cole. Zawsze są ustawiani na skrzydłach i to, że schodzą do środka nic nie znaczy, wynika z ustawienie w meczu. Nigdy nie zagrali jako typowi środkowi pomocnicy czy nawet ofensywni.A czy któryś z nich gra tylko na skrzydle?
Odpowiem może za Ciebie - żaden.
Sezon 2005 w którym zdobyli LM. Zresztą został wybrany najlepszym graczem LM i we wszystkich plebiscytach był tuż za Ronaldinho i Lampardem. Pozatym nie schodzi nigdy poniżej pewnego poziomu. Taki gracz jest niezwykle cenny, a nie taki który nie wiadomo jak zagra.To ja się spytam znów - a kiedy błyszczał Gerrard? Kiedy trzymał formę przez długi czas? Bo na razie to na miano gwiazdy piłki absolutnie nie zasłużył, tak samo na miano piłkarza czołowego na swojej pozycji.
Już wolę VdV, który miał momenty ponadprzeciętne, a wiele przeciętnych, niż wyłącznie od paru lat przeciętnego Gerrarda.
Tyle że, gościu, na pozycji ofensywnego pomocnika, gościu, technika to większość tego, co, gościu, piłkarz musi umieć, kumasz, gościu?
Wink
Walczakiem to niech sobie będzie Gattuso albo Hargreaves, ofensywny pomocnik taki być wyłącznie nie może, i dlatego właśnie Gerrard na najwyższe poziomy piłkarskie na pozycji OPŚ się nie wzbije.
Wydaje mi się, że to zależy od taktyki. Np. w Arsenalu to w środku i Flamini i Cesc umieją grać i w ofensywie i w defensywie więc jeśli by tam postawić dwóch defensywnych to nie byłoby tak kolorowo. Więc ja bym bardziej się skłaniał ku temu, że zawodnik prócz perfekcji np. w ataku musi być niezły w obronie, więc musi być wszechstronny, zęby grać w wielkim klubie.Zgadzam się z tym, że Gerrard w każdym klubie by był, bo jest uniwersalny - jego plus - ale obecnie, gdy wymagana jest perfekcja na pozycji, a nie - wszechstronność



