Tymczasem Matusiak przyjdzie dosłownie na pięć minut, nie przyda się nawet w pucharach, a Łobodziński długo ignorował Wisłę, a teraz jest w potrzebie i jeszcze stawia warunki: wysoki a krótki kontrakt, bo tak naprawdę nie chce grać w Wiśle, tylko za granicą. Czy to naprawdę takich zawodników potrzebuje Wisła? To wygląda na tymczasowe środki i przesuwanie rozwiązania problemów... na późniejszy termin. W kontekście odejścia Gołosia trzeba zastanowić, czy nie lepiej byłoby dalej czekać na to jak będzie gotowy na grę w Wiśle.
To myślenie krótkofalowe, ale w dalszym ciągu to znane nazwiska (chociaż Łobodziński nie umywa się do Kosy) i na pewno będą poważnym wzmocnieniem.
Myślę, że na to pytanie nie znają odpowiedzi zwykli zjadacze gazetmaciek_88 pisze:Mam pytanie - ile chciał zarabiac Kosowski rocznie
Wisła pozbyła się Michaela Thwaita... Zapalniczki, świeczki i wspominamy jego największe dokonanie w Wiśle:
http://download.yousendit.com/E444709D42106778



