Polska - Czechy 2-0.
Słaby mecz i dużo szczęścia, Czesi wyglądali jakby byli na wakacjach. Strasznie pudłowali i tylko dlatego wygraliśmy. Mieliśmy 3 sytuacje a strzeliliśmy 2 bramki.
Analizę naszej sytuacji zacznę od bramki. Boruc pokazał, że jest jednym z najlepszych w swoim fachu na świecie. Fabian dał dobrą zmianę, a wobwodzie są Kuszczak i Gibon, więc o tą pozycję nie nalezy się martwić!
Obrona.
Tutaj sytucja wygląda już gorzej. Bąk i Żewłakow grają jako tako, ale zdażają im się proste błedy. Ich zmiennikiem jest Jop, ale powinniśmy jeszcze kogoś poszukać. Może Głowacki by się przydał, ciekawe czy do formy wróci Radomski?Na prawej stronie Wasyl w miarę pewnie gra i można na niego liczyć, ale on nie ma konkurenta i to już jest problem. Najbliżej niego jest Kuś, ale to zawodnik mniejszego formatu. Z lewej strony Bronowicki gra fatalnie i chyba trzeba szukać alternatywy, może Boenisch... Ogólnie nasi obrońcy wogóle nie włączają się do akcji ofansywnych i nie wiem czym to jest spowodowane.
Pomoc.
Prawa strona jest już obsadzona. Błaszczykowski i Łobo to dwaj świetni zawodnicy. Defensywni Lewandowski i Dudka są pewni i ta pozycja też jest OK, ale nie mają zmienników. Lewa pomoc to już problem. Smolarek to napastnik i z boku sobie nie radzi i jest bezużyteczny. Krzynówek jest bez formy i będzie jeszcze gorzej, bo nie będzie grał w klubie[taka sytuacja była przed MŚ i wtedy zawiódł totalnie]. Ofensywny pomocnik - nie ma takiego, jedyna nadzieja to Roger.... Ja bym proponował grać 2 w ataku zamiast tego pomocnika.
Atak.
Tutaj pewne miejsce dla Ebiego, ale Leo pcha go do pomocy. Żurawski - wstyd pokazać go Europie i nie wiem co on robi w kadrze. Kazde jego zagranie to klapa. Wichniarek pokazał dziś, że jest lepszy od niego o 2 klasy mimo tego, że zagrał przeciętnie.
Jak widać Leo ma co robić, bo znów widać syndrom poprzednich turnieji i kilku graczy po prostu sie nie nadaje: Krzynio, Żuraw...Wiele zrobili dla Polski, ale na kredyt grać nie mogą.



