A co do samego meczu, to trochę rozczarował, myślałem, że będzie ciekawszy niż Włochy - Portugalia, jednak się przeliczyłem. Szkoda Torresa, bo jego kontuzja groźnie wyglądała, ale prawdopodobnie nie zagra jedynie przez około tydzień. Zaskoczył mnie natomiast skład Hiszpanii. W wyjściowej jedenastce zagrało 3 zawodników Ches, o ile gra Marcheny i Albiola w pierwszym składzie to normalna rzecz, o tyle Albelda, który w Valencii nie gra już od ponad 3 tygodni to sprawa conajmniej dziwna. Koeman odsunął go od zespołu, Aragones natomiast go powołał i nawet dał mu szanse od pierwszych minut. Zagrał przeciętnie, ale warto pomyśleć nad jego powrotem do pierwszego składu Valencii.
A tak poza tym, to szkoda Krkicia, który miał wczoraj debiutować, ale bolał go żołądek z tego co zrozumiałem więc z debiutu nici. A miałbyć najmłodszym debiutantem w reprezentacji Hiszpanii od ponad 70 lat.



