Pokonali Ghanę, choć gospodarze też mieli swoje okazje.
Widziałem tylko 2 połowę, w której świetnie zaprezentował sie Alex Song. Naprawdę grał bardzo dobrze, szkoda że Wenger go wystawia na stoperze [jak już daje mu szanse].
Bikey - co zrobił ten zawodnik, to chyba nawet on sam nie wie. Idiotyczne zachowanie i dobrze, że nie zagra w finale.



