WKS dostaje po tyłku do przerwie i jakoś specjalnie nie zanosi się, aby mieli to wygrać. Grają słabo w obronie i niemrawo w ataku.
Ta bramka troche pechowa, bo piłka się odbiła od Kalou, no ale gdyby dobrze bronili, to nie dopuściliby do tej sytaucji.
Później znów pech. Bramkarz musiał zejsć i wszedł jakiś zupełnie nieznany, ktory chyba 3 mecze do tej pory grał. No i chyba gdzieś w 2 bundeslidze broni jakoś 2 bramkarz



