Mam pytanie do wszystkich, którzy stosują suplementy. Pewnie rozwinie się z tego ciekawa polemika.
Mianowicie - suplementy muszą przechodzić liczne procesy chemiczne. Czy nie sądzicie więc, że dostarczając organizmowi chemii psujecie go ślepo wierząc, że to pomoże ? I skąd wiecie, że jeśli na opakowaniu jest napisane zawartość np białka - 20 g, to rzeczywiście jest tam 20 g ?
Czekam na ciekawe odpowiedzi



