Nie upieram się, że jest jedna opcja co do tego mleka (nawet w tym co wkleiłem są dwie opcje podane). Zależy kto co piszę, ja jestem zwolennikiem szkoły, że im mniej przetworzone tym lepsze.NIE
lek. med. Mariusz Gawlik, łączy w swej praktyce medycynę klasyczną z naturalną
omu potrzebna jest technologia UHT? Konsumentom? Tym świadomym nie, gdyż nie polepsza ona właściwości zdrowotnych mleka. Metodę UHT stworzono na potrzeby handlu, by sprzedawać towar, którego długa przydatność do spożycia będzie dobrze się reklamować. Naturalne mleko (które ze względu na swą krótkotrwałą świeżość nie jest łatwym towarem do sprzedaży) w temperaturze pokojowej bardzo szybko kwaśnieje, zaś mleko "z kartonika" nie. Zagotowanie przedłuża trwałość mleka, ale pozbawia go tego, co dla człowieka najlepsze. W wysokiej temperaturze giną witaminy A, B i C, białka rozpadają się, dlatego takie mleko zalega i gnije w przewodzie pokarmowym. Następują również niekorzystne zmiany w cukrach i składnikach mineralnych. Jakie mogą być tego konsekwencje? Niemowlęta karmione wyłącznie mlekiem sterylizowanym może dotknąć choroba Mellera Barlowa, której przyczyną jest długotrwały niedobór witamin. Wysoka temperatura niszczy również znajdujący się w mleku tzw. czynnik Wulzena, czyli substancję, która chroni ludzi i zwierzęta od zwapnienia i zwyrodnienia stawów **). Ogrzewanie mleka nasila też jego właściwości alergizujące. Wyeliminowanie z diety sterylizowanego mleka powoduje ustępowanie bólów mięśniowo-szkieletowych u dzieci spowodowanych alergią na mleko ***).
Jestem przeciwny spożywaniu mleka UHT, gdyż nie służy to zdrowiu, a tylko kondycji firm mleczarskich. Świeże mleko, nie poddawane żadnym obróbkom termicznym, jest zdrowsze dla człowieka: ma więcej wartości odżywczych, jest szybciej trawione, a ludzki organizm potrafi je właściwie wykorzystać, nie odkładając szkodliwych złogów. Jednak ze względu na trudności ze zdobyciem świeżego mleka, lepiej w ogóle z niego zrezygnować, niż pić sterylizowane (takie wnioski przedstawia prof. pediatrii dr Frank Oski z John Hopkins Medical School w książce "Dont drink the Milk").



