FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1052
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 7
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Asteniu » 10 lut 2008, 1:26

Janio pisze:
IMO biorąc pod uwagę jak mecz się ułożył - gol na 1:1 + czerwo Keity to Sevilla powinna się cieszyc z tego punktu, bo przez ostatni kwadrans nie wychodziła prawie z własnej połowy, a jej gracze raz po raz uskuteczniali akcję pt. 'śmierc i zmartwychwstanie po kilkudziesięciu sekundach gry na czas'.
W tym ostatnim kwadransie to Sevilla byla blizsza strzelenia bramki niz Barcelona.
Janio pisze: Żeby była jasnośc - nie twierdzę, że zasłużyliśmy na 3 punkty, albo nawet na punkt, ale w efekcie tego jak sie mecz potoczył mogliśmy wyjechac z kompletem punktów grając w mocno przetrzebionym składzie na terenie na którym np. Real nie zrobił nawet sztycha...
W efekcie tego jak sie mecz nie potoczyl mogliscie wyjechac z zerem :P

Mi tam ten wynik odpowiada najbardziej.

Wróć do „Hiszpania”