AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
gilardino11
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11126
Rejestracja: 17 lip 2005, 10:21
Reputacja: 1302
Lokalizacja: CURVA SUD

Post autor: gilardino11 » 10 lut 2008, 18:02

krótko [*]...Tak wyglądała nasza gra w 2 połowie.

Zaczeliśmy z 2 napastników z przodu a to zapowiadało że zagramy ewidentnie do przodu.I na samym początku tak było...Sytuacja sam na sam superpippo i nie wiem jak on tego nie strzelił..ten facet jest tylko od tego w drużynie aby wykorzystywać takie sytuacje bo do czego innego się nie nadaje tym czasem on strzela w bramkarza..Milan dalej konstrułuje sergingo na przemian z jankulovskim próbują rozciągnąć gre a w zasadzie przenieść ciężąr gry na lewą strone.ale nie daje to wymiernego efektu i do przerwy jest 0-0 natomiast Siena w 1 połowie dość słabiutko.2 połowa i chyba każdy widząć zmiany Carlo spadł z krzesła wpuszcza Bonere za Neste(najlepiej grający obrońca w meczu wszystko czyścił).Zmienia Ronaldo.Powiedzmy że rozumiem tą zmiane ze względu na kondycje R99 ale kogo wpuszcza Seedorfa(ponoć w mediolanie za zaangażowanie w Serie A dali mu ksywke Stoyanoff).To co on gra to jest tragedia w ostatnich meczach w Serie A ja nie wiem czy ten "trener" nie widzi jego podejścia do gry na arenie włoskiej :?: Nie zauważa że prawdziwy Seedorf to tylko ten co gra w LM albo najważniejszych meczach sezonu :?: .Natomiast Siena najnormalniej w świecie zaczyna nas "cisnąć".Mają okazje za okazją.Poprzeczka bardzo dobre interwencje Kalaca.Wchodzi Paloschi mija 15 sekund i wpada bramka :lol: .Carlo po bramce sie śmieje sam nie może w to uwierzyć że wpuszczająć zawodnika z ławki można coś zmienić w meczu.Później czerwona kartka dla zawodnika Sieny ale goście nie odpuszczają i tylko Kalac broni nas przed utratą punktów.Warto zaznaczyć że te sytuacje Sieny brały sie przedewszystkim z strat w środku pola i beznadziejnych błędów Bonery który wraz z Seedorfem powinni dostać laurke...Dno meczu...

Mocne słowa ale naprawde kto widział ten mecz był chyba ździwiony i wkurzony na Carlo i zawodników za padake jaką grali.
Dla mnie najlepszy na placu Pirlo...Szkoda że chłopaki mu nie pomagali

Wróć do „Włochy”