Zaczeliśmy z 2 napastników z przodu a to zapowiadało że zagramy ewidentnie do przodu.I na samym początku tak było...Sytuacja sam na sam superpippo i nie wiem jak on tego nie strzelił..ten facet jest tylko od tego w drużynie aby wykorzystywać takie sytuacje bo do czego innego się nie nadaje tym czasem on strzela w bramkarza..Milan dalej konstrułuje sergingo na przemian z jankulovskim próbują rozciągnąć gre a w zasadzie przenieść ciężąr gry na lewą strone.ale nie daje to wymiernego efektu i do przerwy jest 0-0 natomiast Siena w 1 połowie dość słabiutko.2 połowa i chyba każdy widząć zmiany Carlo spadł z krzesła wpuszcza Bonere za Neste(najlepiej grający obrońca w meczu wszystko czyścił).Zmienia Ronaldo.Powiedzmy że rozumiem tą zmiane ze względu na kondycje R99 ale kogo wpuszcza Seedorfa(ponoć w mediolanie za zaangażowanie w Serie A dali mu ksywke Stoyanoff).To co on gra to jest tragedia w ostatnich meczach w Serie A ja nie wiem czy ten "trener" nie widzi jego podejścia do gry na arenie włoskiej
Mocne słowa ale naprawde kto widział ten mecz był chyba ździwiony i wkurzony na Carlo i zawodników za padake jaką grali.
Dla mnie najlepszy na placu Pirlo...Szkoda że chłopaki mu nie pomagali



