Gra lepsza niewiele, ale przynajmniej dwa gole.
Drzemka (minimalna) liniowego przy golu Cuchu, geniusz Ibry przy bramce Suazo i Catania została skutecznie pozbawiona ochoty i chęci do dalszej gry. Chciałbym wyróżnić za dzisiejszym mecz Zanettiego i Cambiasso za wypruwanie sobie zył na boisku, Pele za uspokojenie gry w środku pola, Suazo za gola i za to co mu wychodzi najlepiej czyli robienie wiatru, także Burdisso za bardzo dobrą gre z tyłu. Reszta z pola zagrała nijak, choć liczą się trzy punkty i zero z tyłu. Szkoda słupka Cruza bo może by sie odblokował. Plus dla Manciniego za trafne i odważne zmiany (gra trójką z przodu).
Jakieś głebsze konkluzje? Sam nie wiem co myśleć. Brak takiej radości, polotu, swieżości w grze Interu. Takiej jaka prezentowali w pierwszej rundzie. Fakty są takie, że Burdisso Maicona w ofensywie nie zastąpi, Materazzi nie gra aż tak pewnie jak Samuel, Jimenez dorównał Figo ledwie przez kilka meczów, Chivu lepiej prezentowałby się na lewej obronie niż w środku pola. Na pozytyw warto zaliczyć piłkarzom, że cały czas wygrywają. Trzeba liczyć, ze niedługo ten regres formy napastników ustąpi i że powrócą do składu i do formy piłkarze obecnie niedostępni tj. Maicon, Deki, Figo. Oczywiście chodzi mi o walke na trzech frontach. Z forma z dzisiejszego meczu to o LM raczej nie ma co myśleć.
Forza Internazionale.



