Babel pisze:To w takim razie może byc to jego ostatni sezon w Częstochowie. Oczywiście zarząd zaoferuje (znaczną) podwyżke, ale nie sądze by była większa od oferty Jastrzębskiego czy Olsztyna, których środkowi grają średnio. Wiele zalezy od samego zawodnika gdzie bedzie chciał kontynuować karierę.
Nowakowski jest zadowolony z Częstochowy na dodatek tutaj studiuje a jego rodzice postawili warunek ,że musi skończyć studia. W przyszłym sezonie raczej zostanie ale zainteresowanie jest nim spore m.in. przez Jastrzębie, Mostostal czy włoskie kluby.
Ale do rzeczy. Ja się poznęcam nad komentatorami. Tak sie składa, że lubie sobie poprowadzić statsy i nie mogę siedziec cicho gdy opwiadaja bzdury. Billings dostawał najmniej piłek spośród skrzydłowych i co gorsza dla niego głownie te w pierwszej akcji po dobrym przyjeciu. Kontry Stelmach grał przez Wikę i Gierczyńskiego i tu paradoksalnie upatruje największa słabość. Skoro rozgrywający najmniejsze zaufanie ma do swojej potencjalnej najlepszej strzelby, zwolnionej z przyjęcia, to gdzie bedzie grał kontry gdy rywale ustrzelą przyjmującego w pierwszej linii i ten nie bedzie miał sposobności pojscia do ataku. Co prawda Amerykanin najlepiej radził sobie w ataku w IV secie, ale on nie moze przesłaniac tego iz w poprzednich partiach to inni ciągneli atak Częstochowian. Billings dodatkowo słynie z tego, że dośc często bije przed siebie. Wczoraj dobry występ Stelmacha i rewelacyjna gra na zagrywce, szczególnie Szczerbaniuka i ewidentne wzmocnienie serwisu przez Gierka (co cieszy). Gdyby taki Jadar miał tak ułożoną strategie zagrywki podejrzewam, że kolejna druzyna wskoczyła by do czołówki, ale tam nie ma trenera.
W AZS gra zazwyczaj rozkłada się po równo na Wike, Gierka i Billingsa. Zależy też od dnia ale z reguły cała trojka dostaje tyle samo piłek. Aczkolwiek Woicki czy Stelmach większe zaufanie mają do Wiki albo Gierka. A sprawa Billingsa jest troche bardziej skomplikowana choćby dlatego ,że odchodzi do Izmiru. Zmiana rozgrywajacego to strzał w dziesiątke. Woicki jest słynie z dużego polotu na rozegraniu a przy zmęczeniu takie rozgrywanie wychodzi tak jak w meczu z Bełchatowem i Olsztynem a Stelmach rozgrywa dużo spokojniej i rozważniej.
Jastrzębski wczoraj miał dołek kondycyjny, szczególnie Murek i koledzy z przyjecia. Rusek z meczu na mecz coraz lepiej. Dołek musiał przyjśc bo ostatnio wszystko wygrywali. Dodatkowo za niedługo maja Kazań na rozpisce więc pewnie siłownia się kłania i wszystko jest pod kontrolą. Tak myślę.
Bardziej by się przydała odnowa i jakiś lekki trening. Na siłownie troche za mało czasu gdyż to zaprocentuje z pewnym opóźnieniem. Mogą też spróbować metode AZS na mecz z Jastrzebiem:D Czyli zero gry zero treningu tylko odpoczynek i motywacja.



