A no tak, widziałeś go w ilu meczach w tym sezonie, dwóch?? A popatrz Carlo go widzi prawie codziennie. I twierdzisz że wiesz więcej o dyspozycji Francuza i jego potencjale niż on? Nie wiem czy wiesz ale trener wystawiając skład i dokonując zmian nie kieruje się tylko tym jak ktoś zagrał w dwóch meczach PW. Ma jeszcze coś takiego jak obserwacje i postępy treningowe, opinie asystentów, wyniki sztabów medycznych i masa innych środków o dostepie do których możesz jedynie pomarzyć. Skoro mimo tego wiesz lepiej od niego jak się Yoann ma to winszuję. Chyba że masz jakieś swoje źródło w Milanie o którym nie wiemy?Wilmore pisze: Tak. Widziałem chłopaka w PW i uwierz mi, grał dużo lepiej od wynalazków typu Brocchi - który nie gra totalnie nic.
Mimo tego, że nie grał jakoś wspaniale, ale chociaż walczył, poza tym jego podania dochodziły do Gili w dołku formy, więc przy Kace, Pato czy nawet Inzaghim mógłby błyszczeć.
Oooooo widzę kultura osobista aż od ciebie bije. Jeżeli stać cię jedynie na takie odpowiedzi (w tym przypadku poziom mniej więcej rynsztokowy) to nie powinieneś brać udziału w publicznych dyskusjach (a za takie uważam to forum). Może "gówno" wiem ale w swoich postach jakieś elementarne zasady kulturalnej dyskusji staram się zachować.Wilmore pisze: Wybacz, ale gówno wiesz, to idź do kibla, a nie na forum.
Nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi (jakoś mnie to nie dziwi). Nie chodzi o to czy jest to napastnik, pomocnik czy bramkarz- tylko że mimo młodego wieku i braku doświadczenia dostaje szansę (i warto dodać że ją wykorzystuje). Czemu ten młodzik szansę dostał a Yoann nie? Postawił Carlo browara?Wilmore pisze: Paloschi to NAPASTNIK. Yoann to POMOCNIK. Niby obaj biegają po boisku, ale różnica jednak jest.
Wybacz ale Brocchi stosunkowo rzadko zapędza się do przodu, od tego są Kaka i Seedorf. Zwykle operuje w środku pola z Pirlo i Ambrosinim (w zależności czy gramy choinką czy rombem). Przypomnij mi w których meczach zagrał jako nominalny ofensywny pomocnik rwący do przodu (ala Kaka czy Seedorf)?Wilmore pisze:No fakt.
Tyle że u nas ten Brocchi jest wykorzystywany jako ofensywny pomocnik bardzo często - no popatrz, a niby to defensywny pomocnik.
Gdyby on grał tylko z tyłu, to byłoby ok. Ale wyraźnie oczekuje się od niego więcej, oczekuje się od niego czegoś, czego nie potrafi - stąd nagonka na niego, że jest marnym piłkarzem na pozycji, na której gra, i na Carlo, że wystawia kumpla, a nie piłkarza.
Proszę wskaż mi miejsce gdzie napisałem że przepis dotyczący wychowanków dotyczy ligi włoskiej? Nigdzie? No popatrz, liczyłem że każdy średnio rozgarnięty użytkownik się domyśli, ale widzę że będę musiał napisać wprost: chodziło mi o przepis dotyczący zgłaszania kadry na LM. Teraz zrozumiałeś? Czy może mam to narysować? I jeśli chodzi o ten przepis to wolę znacznie Brocchiego w kadrze niż jakiegoś młodzika na siłę wciśniętego do kadry aby ową regulację wypełnić.Wilmore pisze:Skoro już masz błyszczeć, to powiedz mi z łaski swojej, jakie są przepisy dot. wychowanków w kadrze w lidze włoskiej?
Bo że jest zgłoszony do LM to dobrze - w szerokiej kadrze Milanu jest bardzo przydatny
Ustalmy coś- jeśli chcesz urządzać sobie wycieczki osobiste pod moim adresem, obrażać mnie i kwestionować czy to moją edukację czy zdolność do rozumienia czytanego tekstu to nie mamy o czym rozmawiać. Prowadź sobie dyskusję z ludźmi na swoim poziomie, bo ja do twojego poziomu dyskusji nie mam zamiaru się zniżać. Chcesz podyskutować kulturalnie? Proszę bardzo, ale tych swoich pseudo inteligentnych zagrywek w moją stronę sobie oszczędź, bo nie znasz mnie i naśladując ciebie "gówno o mnie wiesz".Wilmore pisze: Wybacz, ale muszę spytać - czy w szkole z czytania ze zrozumieniem dostałeś ostatnio jeden czy dwa minus?
A teraz tłumaczenie:
To, że Carlo stosuje w klubie kolesiostwo jest dla wszystkich realistów jasne. Toteż zastosowałem żart, porównując tą sytuację do sytuacji z A-klasy, gdzie bardzo często piłkarze grają, gdy trener ich lubi, a nie gdy są naprawdę dobrzy.
Rozumiesz porównanie, czy mam jeszcze bardziej Ci je przybliżyć? Poziom tłumaczenia dla krowy jest jeszcze dostępny.
Co do samego kawałka o "kolesiostwie" to jakie masz na to dowody? Skoro jest to dla ciebie jasne to proszę czekam na argumenty których nie będzie można w żaden sposób podważyć. Jak widzisz na samą sprawę młodego Francuza można patrzeć bardzo różnie (zauważ że nie ja jedyny nie zgadzam się z tobą na tym forum w tej kwestii). A żart jak dla mnie zwyczajnie żałosny, zwłaszcza że pisany przez osobę uważającą się za kibica Milanu.
A krowa to bardzo miłe zwierze, masz do niego jakąś awersję?
Niech będzie jasne, często nie zgadzam się z decyzjami naszego trenera dotyczącymi składu czy zmian. Nie raz zdarzało mi myśleć że podjąłbym inną decyzję niż on, ale ludzie mówienie o jego całkowitej niekompetencji i "kolesiostwie" rodem z A-klasy to jak dla mnie zwyczajne przegięcie. To normalne że trener ufa niektórym zawodnikom bardziej niż innym, tak jest w każdej drużynie. Ale skoro taki Paloschi swoimi występami zdołał przekonać trenera aby go wpuścił (a przecież mógł zagrać swoją ulubioną choinką z 1 napastnikiem i zmienić Pippo na Ronaldo i odwrotnie ) to chyba jednak jest możliwe przebicie się mimo "kolesiostwa" panującego w klubie?
edit: literówka



