Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kubańczyk
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 293
Rejestracja: 29 gru 2007, 22:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: z Kielc

Post autor: Kubańczyk » 11 lut 2008, 17:06

Hanni pisze:Kamil232
ile jeszcze będzie odpoczywał Rooney?

No tak, przyznaję Ci rację: to nie Ronaldo jest kluczowym zawodnikiem United. Niemniej jednak jest postacią bardzo ważną.

Ale czy Rooney jest? Czyzby o tym miały nam powiedziec nadchodzące dni bez niego?
nie ma u nas czegoś takiego jak kluczowy.......jak np. w Milanie Kaka.U nas jeżeli zabraknie np.Ronaldo to machina przestaje działac,jeżeli obaj są na boisku to wtedy prawie zawsze wygrywamy
A co do meczu,to był najgorszy mecz diabłów od paru lat jaki oglądałem.I teraz zadaję sobie pytanie,po jakiego grzyba Manucho był wypożyczany do Aten??Mielibyśmy jakąś alternatywę w ataku,a tak to mamy kruchego jak herbatnik Saha'ę.Środek obrony także zagrał bardzo słabo szczególnie Rio.Zabrakło zimnej krwii pod bramką(dokładniej strzałów).Ronaldo włączył wynkcję "off" i nie było go na boisku,tevez to samo.Ogólnie to najgorszy mecz jaki chyba oglądałerm w wykonaniu United :evil: .Teraz trzeba liczyć na cud w dzisiejszym meczu Arsenalu,i zmazać plamę z porażki
P.S-wie ktoś gdzie można nabyć te szaliki które mieli kibice Man Utd na meczu(te pasiaki,zresztą mieli je wszyscy)

Wróć do „Anglia”