O popatrz ja też.Wilmore pisze: Mam takie, o jakim Ty na pewno nie wiesz, sądząc z Twojej opinii o Brocchim - oglądam mecze.
Oglądam i mówię o tym co widzę. Wczoraj Brocchi grał na ofensywnym pomocniku? Operował za napastnikami? Rwał ofensywnie do przodu z piłką? (czy chociaż próbował). Wczoraj Cristiano walczył głównie w środku pola, jeśli już to Ambrosini znacznie częściej zapędzał się pod pole karne rywala (co zresztą nieźle mu wychodziło).Wilmore pisze: Nie oglądasz meczu, to o czym Ty w ogóle mówisz?
Mecz ze Sieną - Brocchi gra na ofensywnym pomocniku.
Wcześniej z Fiorentiną gra na DP, jeszcze wcześniej zmienia Gattuso w meczu z Genoą, pierwszy mecz pucharowy z Catanią - gra na OP, rewanż z Catanią - i znów na ofensywnym pomocniku, no popatrz.
A kto ci powiedział że Brocchi ma takie zadanie? Ja z jego występów na boisku wysnuwam całkiem inne wnioski. Bierzemy wczorajszy mecz, nie ma Kaki i Seedorfa- jest Brocchi i Serginho. I co? Kto gra ofensywnie? Brocchi walczący o piłki w środku pola? Jak już napisałem wczoraj ładnie w ofensywie poczynał sobie Ambrosini, starał się Sergihno (choć nie wychodziło mu to za bardzo) ale nie Brocchi. Z meczów których widziałem w tym sezonie (wszystkie oprócz dwóch towarzyskich) widzę jasno że Crtistiano ma głównie udzielać się w destrukcji, oczywiście gdy jest okazja przeć do przodu. I dlatego nie zgadzam się z twoim stwierdzeniem że zwykle gra jako ofensywny pomocnik. Z jego widać że to nie jest jego zadanie. Chyba że wychodzisz z założenia (skąd nie wiem) że Cristiano gra jako OP, ale głównie zajmuje się walką o dominację w środku pola więc OP jest słabym? Takie małe pytanko do ciebie: czy według ciebie Gattuso jest ofensywnym pomocnikiem czy defensywnym? Bo mnie gra Brocchiego którą widziałem najbardziej przypomina właśnie jego (oczywiście piłkarzem od niego jest gorszym) a nigdy bym nie powiedział o Gattuso jako o ofensywnym pomocniku mimo że czasem nasz Gennaro się pod pole karne zapędzi.Rzecz z Brocchim jest taka, że gdy nie gra Seedorf lub Kaka, to Brocchi ma za zadanie zastąpić ich. Totalnie mu to nie wychodzi, bo DP jest przeciętnym, z przodu już w ogóle marnie gra, więc mu nie wychodzi wiele w Milanie - bo Ancelotti ustawia go regularnie na ofensywnym pomocniku, gdy nie gra któryś z naszych rezerwowych.
A gdy ma zastąpić jednego z nich kimś z duetu Brocchi - Gourcuff, to zamiast na utalentowanego pomocnika, który w meczach z Catanią zaprezentował się dalece lepiej od Cristiano, stawia na Brocchiego, który z przodu nic nie daje zespołowi, a z tyłu jest niepotrzebny, bo nominalnych DP grają inni piłkarze.
A wspominam tylko o meczach z 2008 roku.
Ano widzisz ja uważam ze jest. Lepiej on niż jakiś młodzik który nie jest ograny w futbolu na tym poziomie. Wyobraź sobie że odchodzi w tym sezonie Maldini i kto wskakuje na jego miejsce? Paloschi? Sądzę że jeszcze dla niego za wcześnie jak na taki stopień rozgrywek jakim jest LM. Młodziki z Primavery pokroju Darmiana? Nie dziękuję, wolę Brocchiego- swoje już w życiu grał i jestem pewniejszy jego gry niż piłkarzy którzy piłkarską karierę dopiero zaczynają. Młodzi niech najpierw nabiorą doświadczenia w Serie A i pucharach (jeśli oczywiście będą reprezentowali dostatecznie wysoki poziom.Wilmore pisze:Potrzeba czterech wychowanków.
Sądziłem, że jest to oczywiste dla kogoś, kto interesuje się Milanem, ze Brocchi w kadrze na LM jest niepotrzebny. Jest zgłoszony, bo należy do zaplecza ekipy, a nie dlatego, że jest wychowankiem.
Zresztą nie wiem, czy Pato nie będzie również kwalifikowany jako wychowanek, na liście rezerwowych jest Paloschi, również wliczany...
A potrzeba czterech nazwisk.
A teraz wyobraź sobie że piszę o tobie zdania w stylu "wyglądasz mi na prostaka", "ćwierćinteligent", "kawał chama" itd (to nie jest skierowane do ciebie, podaje tylko jako przykład) i potem piszę że opieram to wyłącznie na tym co przeczytałem w twojej wypowiedzi. Miło? Jak że prosto wytłumaczyć tym wszystko co napiszesz. Jeśli się z kimś nie zgadzasz to nie daje ci prawa do pisania takich rzeczy na publicznym forum (przynajmniej według mnie). KULTURA- tym się w dyskusji kieruje dlatego u mnie takich wypowiedzi nie uświadczysz, nawet jak uważam że ktoś plecie głupoty staram się zachowywać w stosunku do niego choćby elementarne zasady kulturalnej dyskusji. Od innych wymagam tego samego, a ty moim zdaniem tak nie postępujesz.Ano nie znam, punkt dla Ciebie. Epitety "żałosny" i "gówno wiedzący" opieram wyłącznie na tym, co piszesz i jak piszesz.
Zgodzę się ale tylko po części. Fakt Ambrosini miał słabszy okres w poprzednim sezonie, ale wydaje mi się że Carlo celowo stawiał na niego gdyż wiedział jak ważnym będzie on elementem w jego zespole w najważniejszych dla sezonu momentach. Efekt? Kapitalny mecz choćby z ManU gdzie razem z Gattuso zdominowali środek pola.Wilmore pisze: Grę Ambrosiniego w zespole w poprzednich sezonach, gdy aż się prosiło wystawiać choćby i Gourcuffa, bo Ambro grał bardzo słąbo.
Wiesz akurat Kalac dopiero teraz zaskakuje nas swoimi świetnymi interwencjami. W poprzednim sezonie gdy dostawał szansę do gry w większości przypadków grał najwyżej poprawnie (a pamiętam też ostrą krytykę pod jego adresem i prośby o sprzedaż). W tym gdy okazało się że Dida dalej cieniuje a Kalac jest w życiowej formie wskoczył do pierwszego składu. Gdzie tu "kolesiostwo"?Wilmore pisze:Grę żenującego Brocchiego, do którego sympatii nie ukrywa Ancelotti.
Wystawianie bardzo długo Didy, chwalenie go za wszelką cenę, gdy grał bardzo słabo, a na ławce siedział rewelacyjny Storari czy później Kalac.
Wilmore pisze:Stawianie na Seedorfa nawet wtedy, gdy on nie wie, z kim gra i gdzie jest piłka, bo już czeka na finał czy półfinał LM.
Trzymanie Pirlo w koszmarnej dyspozycji, gdy na ławce siedział Francuz, który ponoć miał być na pozycji Andrei testowany. Skoro mecz i tak przegrywamy, to co szkodzi spróbować?
Częściowo się zgodzę z tobą zwłaszcza jeśli dotyczy to Seedorfa. Też narzekałem na to że go wystawia. Seedorf to jednak taki zawodnik który może cały mecz nic nie grać a potem zrobi jedną akcję która da nam bramkę. Myślę że dlatego Carlo go wypuszczał. I uwierz mi też wolałem wtedy aby to Gourcuff wybiegał zamiast niego, ale żeby wołać o patologiach rodem z A-klasy? Ponownie powtórzę że dla mnie przesada. Pirlo zaś nie da się zastąpić- uważam że to właśnie od niego a nie od Kaki(jak wielu twierdzi) zależy w największym stopniu gra Milanu. Z nim na boisku (nawet jak cieniuje) gramy zwykle i tak lepiej niż gdyby zastępował go inny zawodnik (nawet będący w niezłej formie). Niestety to akurat zła rzecz że gra zespołu w tak wielkim stopniu zależy od jednego zawodnika (a tak według mnie w tym przypadku jest), wystarczy kontuzja i zaczynają się kłopoty
Tak jak już pisałem co do Seedorfa częściowo się z tobą zgadzam. Ale jednak nasuwa mi się pewna refleksja. Skoro nawet w takim meczu ja wczorajszy Francuz siedzi na ławie to może jednak jest coś nie tak z Yoannem a nie Ancelottim? Nie wiem w jakim stanie jest on teraz (w przeciwieństwie do trenera) więc może trener woli wystawiać słabego Seedorfa niż przypuszczalnie jeszcze gorszego Gofera?Ancelotti nie raz udowadniał, że jest totalnie niesprawiedliwy w ocenie piłkarzy, stawia na ulubieńców za wszelką cenę, nawet kosztem gry zespołu w lidze.
Inaczej gry Seedorfa od paru tygodni wytłumaczyć się nie da - wolałbym zobaczyć Gourcuffa na boisku, który pokazałby albo dno, albo cokolwiek, ale przynajmniej byłby niewiadomą - Seedorf natomiast nie pokazałby nic dobrego.
Od paru lat jest już dla mnie oczywiste, że Ancelotti nie ma jaj, żeby zaryzykować i odsunąć kumpli od składu, gdy nie mają formy.
Taka polityka ma swoje plusy i minusy. Możemy na ten temat prowadzić oddzielną dyskusję. Chcesz?Wilmore pisze:Co roku liczę, że coś się zmieni, ale niestety - to jest wielki błąd głównego celu polityki Berlusconiego, a więc: trenerem ma być tylko były Milanista.
Mógł zagrać ustawieniem Kalac-Cafu, Maldini, Nesta, Jankul-Pilro, Ambrosini, Emerson (ostatnio bardzo dobre mecze), Brocchi, Serginho-Ronaldo(Inzaghi). Potem mozna zrobić zmiany: Nesta-Bonera(podobno przed meczem było ustalone że zmiana ma nsatapić), Ronaldo-Inzaghi i Seedorf- Serginho. Można? W zapasie Gofer, Paloshi i cała gama obrońców razie innych zmian.. Można wprowadzić Favaliego i przesunąć Jankula do środka gdzie też czuje się na skrzydle nieźle. Kombinacji było wiele. A że wybrał taką? Widocznie uważał że tak będzie najlepiej. Wygraliśmy? Tak. Graliśmy słabo? Może, ale dla mnie liczą się 3 punkty. Graliśmy w tym sezonie dobre mecze a dostawaliśmy w dupę. Wolę wczorajszą sytuację.Nie mógł. Nie było kim grać. Musiałby od pierwszej minuty wejść Seedorf - bez formy, z lekkim urazem - albo Gourcuff (niemożliwe), zaś Brocchi by grał z tyłu.
Poza tym Ancelotti już przestawia zespół z powrotem na dwóch napastników, toteż wolał dać rezerwowym szansę sprawdzenia się w tym ustawieniu.



