Po pierwsze wydaje mi się, że co roku mamy spadki i zwyżki formy w niemal identycznych momentach sezonu: zawsze słabo startujemy (pojawiają się na tym etapie co roku sugestie o zwolnieniu Manciniego
Po drugie problem jest z pomocą, a konkretnie z poczynaniami ofensywnymi tej formacji. O ile w destrukcji trudno wymagać czegoś więcej, to formacja ta pozbawiona Figo, z zupełnie nijakim Dejanem, jednak nierównym Jimenezem nie ma za wiele do zaoferowania przy prowadzeniu ataku, jest mało kreatywna. Całe szczęcie Zlatan, choćby w ostatnim meczu, bardzo się cofa, ale już Cruz pozbawiony podań kompletnie nieistnieje. Dodać należy brak wsparcia ze strony skrzydeł - Maicon jest nie do zastapienia, a Maxwell gra jednak w kratkę (raz bardzo dobrze, raz mało widoczny). Całe szczęście w ostatnim meczu wróciliśmy do znakomitej gry defensywnej, więc nie jest źle mimo wszystko.



