Sagna - Gallas - Senderos - Clichy
Cesc - Gilberto - Flamini - Hleb
Adebayor - Eduardo
Fabiański, Traore, Hoyte, Gilbert, Nicklas.
Młoda ławka.
edit:
znakomite pierwsze 25 minut. Zaczeliśmy bardzo mocno. Już chyba w 2 minucie Sagna ruszył świetnie prawą stroną, zagrał do niepilnowanego Cesca, ale ten źle przyjął na klatke piłkę i Friedel ją złapał - to powinna byc bramka. Po chwili asyste zaliczył Eduardo. Co ciekawe - po rzucie rożnym, rzadko strzelamy w ten sposób gola. Co jeszcze ciekawsze strzelił Senderos
Chwile później powinna byc kolejna bramka. Flamini dostał dobre podanie od Cesca, znalazł sie sam na sam, ale trafił w Brada.
Po 25 minutach Blackburn się obudziło. Ruszyli odwazniej do przodu. Nie zagrozili nam specjalnie. Ale trzeba uważać w 2 połowie, 1:0 to jeszcze nie jest wynik, który daje nam spokój do końca mecz.



