AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
McSuchy
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 175
Rejestracja: 05 lip 2006, 11:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: Psary (woj.Śląskie)

Post autor: McSuchy » 12 lut 2008, 14:28

Wilmore pisze:Nie przemilczam, po prostu wiem, że należy ich zgłosić czterech.
Przemilczeć mogę najwyżej niekompetencję innych.
Ale to że tak na prawdę nie wiedziałeś kto jest naszym wychowankiem i swoją niekompetencję przemilczałeś? Żeby nie być gołosłownym zacytuje ponownie twoją wypowiedź:
Wilmore pisze: A teraz udowodnij, że Brocchi jest w tej kadrze potrzebny na LM - mamy obecnie w niej Fioriego, Maldiniego, Oddo i Ambrosiniego.
Potrzeba czterech wychowanków.
Sądziłem, że jest to oczywiste dla kogoś, kto interesuje się Milanem, ze Brocchi w kadrze na LM jest niepotrzebny. Jest zgłoszony, bo należy do zaplecza ekipy, a nie dlatego, że jest wychowankiem.
Zresztą nie wiem, czy Pato nie będzie również kwalifikowany jako wychowanek, na liście rezerwowych jest Paloschi, również wliczany...
A potrzeba czterech nazwisk.
Pisałeś że Fiorii, Oddo i Ambrosini są wychowankami i liczą jako tacy do kadry na LM? Tak. Według przepisów UEFA kwalifikujących ich do gry w LM jako wychowaek? Nie. Pomyliłeś się? Tak. Zarzuciłeś mi niewiedzę? Tak. A teraz grasz twardego twierdząc że wiedziałeś. W takim razie ja zarzucam ci w tym wypadku twoją niekompetencje i niemożność przyznania się do błędu.
Wilmore pisze:Pokaż, czy i gdzie napisałem cokolwiek takiego.
Tutaj:
Wilmore pisze: A teraz udowodnij, że Brocchi jest w tej kadrze potrzebny na LM - mamy obecnie w niej Fioriego, Maldiniego, Oddo i Ambrosiniego.
i tutaj:
Wilmore pisze:Brocchi w kadrze na LM jest niepotrzebny.
Czy z twoich wypowiedzi nie wynika że jest niepotrzebny (a wiec jak dla mnie jasne że skoro niepotrzebny to i bezużyteczny) w kadrze na LM? Jeśli coś źle zrozumiałem to mnie popraw ale przekaz z twoich wypowiedzi wypływa dość jasny.
I czy w poprzednich postach nie udowodniłem ci że jednak ten "niepotrzebny" Brocchi zaś taką kulą u nogi w LM nie jest?
Wilmore pisze:Absolutnie nie jako piłkarz, który w meczach z taką Sieną powinien wychodzić w pierwszym składzie. Takim piłkarzem jest Gourcuff, który ani nie dostał szansy, ani nie może szlifować formy grą w meczach ze słabymi ekipami - bo że Brocchi nic do ekipy nie wnosi, to wiadomo - Francuz nie zagrałby gorzej.
Tu uważasz że Gourcuff byłby lepszy, Ancelotti przeciwnie. Nie zgadza się z tobą = "kolesiostwo" i brak pojęcia o trenowaniu. Piękne równanie. Ale wiesz jak mam zaufać przykładowo tobie, czy nawet sobie widząc Gofera w kilku zaledwie występach (śmiesznym jest dla mnie wyciąganie wniosków o dyspozycji danego piłkarza po ilu? 2,3 występach?) a Carlo to wybieram Carlo. A takim Gofer powinien grac w takich meczach bo? Widziałeś go w PW w tym sezonie- fakt porażający argument.
Wilmore pisze:Na tym kończę wymianę zdań z Tobą na ten temat, bo to niczego nie wniesie. Mam nadzieję, że jutro obejrzysz sobie mecz Milanu i zobaczysz, że dzisiejszy Brocchi to nie ten, którego zapewne ostatnio oglądałeś w Violi.

Obejrzę mecz jak każdy dotychczas.
Wilmore pisze:Natomiast ciekawe jest to, że oni nadal liczą na Gourcuffa - jak miażdżąca większość fanów Milanu, a właściwie większość w ogóle osób znająca Francuza - tylko Ancelotti i paru oszołomów twierdzi, że nie jest najwyraźniej przydatny zespołowi.
Jak rozumiem mnie do oszołomów również zaliczasz? Czuję się zaszczycony. Mówisz większość? Możliwe. Ale kto powiedział że większość ma zawsze racje?
Wimore pisze:Zabawne, piłkarz ofensywny nie jest przydatny zespołowi z kontuzjowanymi graczami ofensywnymi
Jeśli miałby wyjść i grać padake to niech lepiej siedzi. Dla mnie nic w tym zabawnego.

Teraz jeszcze jedna kwestia dotycząca Gourcuffa i Brocchiego. Każdy trener ma większe lub mniejsze zaufanie do poszczególnym zawodników- to normalne w każdym zespole. Do Cristiano ma zapewne znacznie większe zaufanie niż do Yoanna- trenuje go dłużej, zna jego możliwości itd. Skoro jednak Francuz nie potrafi przekonać do siebie szkoleniowca to od razu zakładamy że to wina trenera? Paloschi jakoś go przekonał i nawet Carlo zapowiedział że dostanie szansę na grę w następnym spotkaniu. I proszę nie pisać mi tutaj że MUSIAŁ powołać młodego Włocha bo nie miał innego wyjścia. Mógł śmiało wyjść choinką by potem przejść na grę dwoma napastnikami (taki scenariusz szerzej opisałem w poprzednim poście) co już nie raz w tym sezonie stosował i przymusu wpuszczanie Paloschiego nie miał.

I na koniec małe wyznanie ode mnie: naprawdę chciałbym aby Gourcuff pokazał że jest godny grania w takim klubie jak Milan. Chciałbym aby wychodził częściej i czarował na boisku, ale skoro Carlo uważa że się nie nadaje to nie mam podstaw by mu nie wierzyć. On zna Francuza lepiej niż ja, czy ktokolwiek z tego forum.

Co do projektu 2010 który Wilmore tu przedstawił to zapowiada się interesująco. Oczywiście gadanie o tym że w kadrze będą grali głównie wychowankowie można raczej włożyć między bajki, ale jeśli choć 2-3 z nich przebiłoby się do pierwszej kadry i grało w miarę regularnie to byłby sukces.

Wróć do „Włochy”