Ale to że tak na prawdę nie wiedziałeś kto jest naszym wychowankiem i swoją niekompetencję przemilczałeś? Żeby nie być gołosłownym zacytuje ponownie twoją wypowiedź:Wilmore pisze:Nie przemilczam, po prostu wiem, że należy ich zgłosić czterech.
Przemilczeć mogę najwyżej niekompetencję innych.
Pisałeś że Fiorii, Oddo i Ambrosini są wychowankami i liczą jako tacy do kadry na LM? Tak. Według przepisów UEFA kwalifikujących ich do gry w LM jako wychowaek? Nie. Pomyliłeś się? Tak. Zarzuciłeś mi niewiedzę? Tak. A teraz grasz twardego twierdząc że wiedziałeś. W takim razie ja zarzucam ci w tym wypadku twoją niekompetencje i niemożność przyznania się do błędu.Wilmore pisze: A teraz udowodnij, że Brocchi jest w tej kadrze potrzebny na LM - mamy obecnie w niej Fioriego, Maldiniego, Oddo i Ambrosiniego.
Potrzeba czterech wychowanków.
Sądziłem, że jest to oczywiste dla kogoś, kto interesuje się Milanem, ze Brocchi w kadrze na LM jest niepotrzebny. Jest zgłoszony, bo należy do zaplecza ekipy, a nie dlatego, że jest wychowankiem.
Zresztą nie wiem, czy Pato nie będzie również kwalifikowany jako wychowanek, na liście rezerwowych jest Paloschi, również wliczany...
A potrzeba czterech nazwisk.
Tutaj:Wilmore pisze:Pokaż, czy i gdzie napisałem cokolwiek takiego.
i tutaj:Wilmore pisze: A teraz udowodnij, że Brocchi jest w tej kadrze potrzebny na LM - mamy obecnie w niej Fioriego, Maldiniego, Oddo i Ambrosiniego.
Czy z twoich wypowiedzi nie wynika że jest niepotrzebny (a wiec jak dla mnie jasne że skoro niepotrzebny to i bezużyteczny) w kadrze na LM? Jeśli coś źle zrozumiałem to mnie popraw ale przekaz z twoich wypowiedzi wypływa dość jasny.Wilmore pisze:Brocchi w kadrze na LM jest niepotrzebny.
I czy w poprzednich postach nie udowodniłem ci że jednak ten "niepotrzebny" Brocchi zaś taką kulą u nogi w LM nie jest?
Tu uważasz że Gourcuff byłby lepszy, Ancelotti przeciwnie. Nie zgadza się z tobą = "kolesiostwo" i brak pojęcia o trenowaniu. Piękne równanie. Ale wiesz jak mam zaufać przykładowo tobie, czy nawet sobie widząc Gofera w kilku zaledwie występach (śmiesznym jest dla mnie wyciąganie wniosków o dyspozycji danego piłkarza po ilu? 2,3 występach?) a Carlo to wybieram Carlo. A takim Gofer powinien grac w takich meczach bo? Widziałeś go w PW w tym sezonie- fakt porażający argument.Wilmore pisze:Absolutnie nie jako piłkarz, który w meczach z taką Sieną powinien wychodzić w pierwszym składzie. Takim piłkarzem jest Gourcuff, który ani nie dostał szansy, ani nie może szlifować formy grą w meczach ze słabymi ekipami - bo że Brocchi nic do ekipy nie wnosi, to wiadomo - Francuz nie zagrałby gorzej.
Wilmore pisze:Na tym kończę wymianę zdań z Tobą na ten temat, bo to niczego nie wniesie. Mam nadzieję, że jutro obejrzysz sobie mecz Milanu i zobaczysz, że dzisiejszy Brocchi to nie ten, którego zapewne ostatnio oglądałeś w Violi.
Obejrzę mecz jak każdy dotychczas.
Jak rozumiem mnie do oszołomów również zaliczasz? Czuję się zaszczycony. Mówisz większość? Możliwe. Ale kto powiedział że większość ma zawsze racje?Wilmore pisze:Natomiast ciekawe jest to, że oni nadal liczą na Gourcuffa - jak miażdżąca większość fanów Milanu, a właściwie większość w ogóle osób znająca Francuza - tylko Ancelotti i paru oszołomów twierdzi, że nie jest najwyraźniej przydatny zespołowi.
Jeśli miałby wyjść i grać padake to niech lepiej siedzi. Dla mnie nic w tym zabawnego.Wimore pisze:Zabawne, piłkarz ofensywny nie jest przydatny zespołowi z kontuzjowanymi graczami ofensywnymi
Teraz jeszcze jedna kwestia dotycząca Gourcuffa i Brocchiego. Każdy trener ma większe lub mniejsze zaufanie do poszczególnym zawodników- to normalne w każdym zespole. Do Cristiano ma zapewne znacznie większe zaufanie niż do Yoanna- trenuje go dłużej, zna jego możliwości itd. Skoro jednak Francuz nie potrafi przekonać do siebie szkoleniowca to od razu zakładamy że to wina trenera? Paloschi jakoś go przekonał i nawet Carlo zapowiedział że dostanie szansę na grę w następnym spotkaniu. I proszę nie pisać mi tutaj że MUSIAŁ powołać młodego Włocha bo nie miał innego wyjścia. Mógł śmiało wyjść choinką by potem przejść na grę dwoma napastnikami (taki scenariusz szerzej opisałem w poprzednim poście) co już nie raz w tym sezonie stosował i przymusu wpuszczanie Paloschiego nie miał.
I na koniec małe wyznanie ode mnie: naprawdę chciałbym aby Gourcuff pokazał że jest godny grania w takim klubie jak Milan. Chciałbym aby wychodził częściej i czarował na boisku, ale skoro Carlo uważa że się nie nadaje to nie mam podstaw by mu nie wierzyć. On zna Francuza lepiej niż ja, czy ktokolwiek z tego forum.
Co do projektu 2010 który Wilmore tu przedstawił to zapowiada się interesująco. Oczywiście gadanie o tym że w kadrze będą grali głównie wychowankowie można raczej włożyć między bajki, ale jeśli choć 2-3 z nich przebiłoby się do pierwszej kadry i grało w miarę regularnie to byłby sukces.



