Generalnie, co mnie frustruje najbardziej, to gówniana taktyka Hitzfelda. Sorry za wyrażenie, ale trudno mi znaleźć inne, jak widzę, co Ottmar robi w tym sezonie - ktokolwiek by nie był naszym przeciwnikiem, jakikolwiek był jego styl gry, to nasz trener pakuje wszystko do jednego worka taktycznego. Dotyczy to zwłaszcza pomocy, no bo jest to przecież formacja którą można modelowac naprawdę na wiele rodzajów, no ale po co, przecież ciągle można grac dwoma defensywnymi pom i dwoma bocznymi. No i najlepiej grac jeszcze takimi graczami którzy z kreatywnością mają naprawdę wiele wspólnego, jak Ottl, którego rozgrywanie polega z reguły na podaniu piłki do Toniego i cofnięciu się, czy Schweinsteiger, który wrzuca gdzies piłki w daleka przestrzeń, albo po dostaniu podania próbuje nieudolnie się kiwać, żeby w rezultacie cofnąć piłkę do któregoś z obrońców. Dokładnie takie akcje widziałem w drugiej połowie, jesli były lepsze w pierwszej, to ok, zwracam honor. Altintop tez może ewentualnie wejść dynamicznie z piłką, ale rozegrać jej nie rozegra (nawyżej zrobi wrzutkę, która z reguły i tak nie dotrze do napastnika). Co ja tam zresztą będę się rozpisywał, bez Francka i Marka (choć nie jest on typem kreatywnym, to przynajmniej umiejącym porządkowac grę pomocy) nasza pomoc jest niewiele warta.
Co jeszcze - strzały z dystansu praktycznie u nas nie istnieją, karne to już w ogóle jakaś masakra. Może Hitzfeld powinien robić jakieś specjalne treningi, żeby nasi zawodnicy nauczyli się strzelać z jedenastego metra?
Rozpisałem się o pomocy, pominę obronę, bo nie widziałem 1 połowy, a podobno tam były największe babole. W drugiej połowie obrona grała już bez zarzutu. Co do ataku - może po wczorajszym meczu (i wcześniejszych też) panowie Rummenigge i Hoeness zrozumią wreszcie, że atak bez dobrych podań z linii pomocy nie będzie istniał, nawet jeśli wykonawcy będą nazywac się Toni i Klose, a nie Makaay czy Pizarro? Pamiętam jeszcze jak jeżdzono po Makaayu, mimo że ten robił co mógł przy naszej słabej pomocy, a jakoś teraz słowa krytyki nie padają (za to wspiera sie pzykładowo słabego Schweinsteigera).
Wolałbym, żeby więcej szans zamiast niego dostawał Schlaudraff. Dla mnie wprowadzenie wczoraj Poldiego i jego gra na lewej stornie to była porażka. Niech spada do Manchesteru City, czy kto go tam chce kupić.Gomez pisze: taki Poldi wiekszych szans na wykazanie sie nie bedzie mial.
Po 3-miesięcznej przerwie trudno było się spodziewać fajerwerków z jego strony. Niektórzy bronią Schweiniego, który jest już ponad pół roku po kontuzji i kaleczy w niemal każdym meczu.Akarin pisze:ale Marcel nie dawał rady w żadnym momencie.
Dla mnie też - może nie tyle zejście Brazylijczyka, który musi kiedyś odetchnąc, co wprowadzenie za niego Poldiego. A na ławce siedzieli przecież i Kroos, i Sosa, których gra po ziemi na pewno byłaby lepsza metodą na Szkotów niż ciągłe próby wrzutek na głowy Toniego czy Klose.Akarin pisze:yZaskoczeniem było dla mnie wprowadzenie Lukasa z Ze. Zmiana taktyczna,
No i to właśnie podważa całą nasz taktykę w tym sezonie. Miała byc dobra gra skrzydłowych i wrzutki na napstników świetnie grających głową. A na skrzydle dobrze gra jedynie Ribery, nasi boczni obrońcy też często nie zachwycają. Do tych flankujących dodalbym jeszcze Jansena, on też czasem zrobi dobrą długa wrzutkę. No i jeszcze Kroos. Pozostali grający na bokach w tym aspekcie są raczej słabi - Sosa chyba w ogóle nie umie dośrodkowywać, a Schweini potrafi pięknie jedynie oddać piłkę bramkarzowi przeciwnika (albo wywalić ją na aut).Akarin pisze: A takich nie mamy, jedynie Lahm z Willym dobre wrzutki mają i z nich korzystają (Ribery'ego nie liczę). Hamit i reszta muszą to poćwiczyć ostro. Bo ta wrzutka ma być dobra a nie słaba i niedokładna.
Powiem jeszcze na koniec - jak nasza gra i skuteczność się nie poprawi, to zapomnijmy o trofeach w tym sezonie. A bez wzmocnień w linii pomocy na nowy sezon, to w ogóle nie mamy czego szukać w LM. To jest ocena nie tylko po meczu z Aberdeen, tylko po szeregu ostatnich spotkań (włączając końcówkę rundy jesiennej).


