No kontuzje i to teoretycznie będące poważnym osłabieniem bo od jakiegoś czasu nie grają Gordon i Deng (wrócił Hinrich) czyli niby dwie gwiazdy zespołu. Jak teraz patrzę nie zagrał także Big Ben ale ogólnie Chicago w tym sezonie gra tak beznadziejnie że takie osłabienia może wychodzą im dobrze a i sam rywal do potentatów już nie należy. Sam miałem zagrać taki typ ale oprócz tych kontuzji w Chicago doszły posiłki dla Heat z Lakers czyli Marion i to mnie odwiodło od tego. A co do serii Miami to też bym tak bardzo na nią nie patrzył bo wcześniej nie mógł grać Wade (już gra od jakiegoś czasu) i Shaq za którego jest właśnie Marion (dziś 23 pkt) więc w niedalekiej przyszłości powinni coś wygraćfieldy pisze:Chicago Bulls - Miami Heat 1 1,75
Dawno nie grałem NBA, ale jak zobaczyłem historie spotkań i obecną serię Heat to nie miałem obiekcji. Choć w Chicago chyba jakies kontuzje czy coś.


