Ted Crawford (Anthony Hopkins) dowiaduje się o romansie swej żony. W głowie powstaje plan morderstwa doskonałego. Na miejscu tragedii przybywa detektyw Rob Nunally (Billy Burke) i dokonuje zaskakującego odkrycia. Ofiara jeszcze żyje, a jest nią? jego kochanka.
Crawford chętnie przyznaje się do winy, zostaje aresztowany i postawiony w stan oskarżenia. Dla Willy'ego Beachuma (Ryan Gosling), asystenta prokuratora, jest to kolejna banalna ?szybka sprawa?. Jednak pozory mylą. Willy wplątuje się w skomplikowaną pogoń za niedoszłym zabójcą, który zostaje wypuszczony z aresztu w wyniku formalnych uchybień?
Jako,ze na prawniczych niuansach sie nie znam,jestem troszke zmeczony, to pozwolilem sobie wkleic z filmwebu krociutki opis. Ja ze swej strony dodam,ze bardzo przekonujaco gral Ryan Gosling(wyglada jak Borys Szyc). Bardzo dobry scenariusz i rezyseria.Mimo niecalych 2 godzin film trzyma w napieciu przez caly czas i musze powiedziec,ze konczy sie bardzo nieoczekiwanie i z jekiem wydalem z siebie odglos "juz?szkoda". Bardzo dobry kryminal,ktory trzeba uwaznie sledzic. O Goslingu uslyszalem1 raz i go nie kojarze kompletnie,choc sprawdzilem zyciorys i zagral w "Pamietniku" i "Smiertelnej wyliczance"-jedynych filmach,ktore kojarze z jego filmografii , ale niestety nie widzialem
Bym zapomnial: Hopkins zagral poprawnie,ale go nie lubie(moze dlatego,iz ciagle gra psychopatow) i nie bede oddawal peanow na jego czesc.
Ocena: 9/10



