Co do meczu to nie ma wątpliwości, że United dzisiaj wygrał w pełni zasłużenie, Arsenal podszedł do pucharowego meczu zupełnie niepoważnie. Bez zaangażowania. Rozumiałbym jeszcze porażkę, gdybyście podjęli walkę. Ale oddaliście ten mecz. Diabły mogły pozwalać sobie na wszystko. Momentami wyglądało to jak przedsezonowe sparingi z jakimiś chińskimi klubikami. Boki rzeczywiście u was kompletnie nie działały. Nie przekonam się na pewno do Naniego tylko po dzisiejszym meczu, bo sądzę że przeciwko lepszym przeciwnikom nie zagrałby tak dobrze. A dzisiaj wychodziło mu niemal wszystko. Do tego jeszcze dwa gole Fletchera. Naprawdę Kanonierzy powinni się wstydzić. Postawę Traore i Hoyte można wytłumaczyć niedoświadczeniem, tremą czy czymkolwiek. Ale co wyprawiali Toure i w szczególności Gallas? Jak dla mnie zdecydowanie przeciwko Milanowi powinien wyjść Senderos. Ale nie żeby mnie to jakoś martwiło
Zagraliśmy bardzo dobry mecz, ale nie wyciągałbym z tego pochopnych wniosków, w stylu "teraz PL nasza", "Nani i Fletcher do pierwszej jedenastki" albo "przerzućmy się na 1-4-5-1". To byłoby naprawdę bez sensu. Bo dzisiejsze zdecydowane zwycięstwo w dużym stopniu zawdzięczamy przeciwnikowi.
Oprócz wymienionych graczy, największe wrażenie zrobił chyba na mnie Carrick. Bardzo pewny, do tego kilka świetnych podań. Nawet jeśli nie wywiązuje się z wszystkich destrukcyjnych zadań jakie spoczywają na barkach DMC, to zawsze przydaje się w rozegraniu. Może treningi ze Scholesem tyle mu dają, bo niektóre jego zagrania przypominają te Paula.
Teraz już chyba z górki w Pucharze



