Asteniu pisze:Milito chyba po tym spotkaniu będzie jeszcze bardziej znienawidzony w Saragossie.
Jakoś nie odczułem aby go tam nienawidzili, ale może wiesz lepiej.
Jest wygrana ale ile nerwów. W sumie to Zaragoza miała więcej okazji, ale na nasze szczęście nie chcieli aby Real pozostał z tą samą przewagą nad nami. Karny na pierwszy rzut oka niedostrzegalny, ale po powtórkach jestem w stanie przyznać sędziemu rację, ale też tak z umiarem, bardzo dużym.
Szkoda że Ronnie nie strzelił w końcówce, bo potem były nerwy, swoją droga nie zapomniał jak się klei pilke



