FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
iceald
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 989
Rejestracja: 29 maja 2006, 11:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Zza firewalla

Post autor: iceald » 17 lut 2008, 1:16

Bo sędzia był z Katalonii, więc stratę do Realu zmniejszyliśmy do 5 punktów. Cieszą 3 punkty i zwycięstwo na wyjeździe. Więcej powodów do radości na razie nie widzę.
Jedynie VV i obrona zagrali na poziomi i niewiele im można zarzucić (poza Rafą, bo ten miał dziś jakiś widocznie słabszy dzień), natomiast z reszty chyba tylko Deco i Henry zasłużyli na lepszą ocenę - za bramkową akcję i parę prób strzałów z dystansu. Edmilson i Xavi niewiele wnieśli do gry, dos Santos zapisał się chyba tylko trafieniem w bramkarza i zapasami z Diogo, Messi parę razy próbował szarpnąć, ale nie miał wsparcia kolegów. Henry i Deco niby wypracowali gola i parę razy strzelali, ale też raczej nijako wypadli w przebiegu całego meczu. W ogóle w naszych poczynaniach ofensywnych mało ruchu i współpracy, zwłaszcza w środku pola. Dobrze, że Ronaldinho jest pewny przy karnych - ale jakim cudem on nie trafił potem tej sytuacji, bramki się wystraszył czy jak? Ogólnie cieszą te 3 pkt na ciężkim terenie - i tyle.
Na Celtic chciałbym zobaczyć od początku Toure, Eidura, Iniestę i Eto'o zamiast, odpowiednio: Edmila, Xaviego, Gio i Henryka. Może jakoś lepiej by to wyglądało, bo coś na pewno trzeba zmienić. Chociaż znając Rijkarda, to pewnie jakoś uda mu się mnie zaskoczyć.

Wróć do „Hiszpania”