Magnum pisze:Tyle powiem, że jako fan potrafię przyjąć porażkę i mieć nadzieję, że pójdzie lepiej następnym razem.
Też potrafię przyjąć porażkę, ale kompromitacje trochę trudniej. Tu nie chodzi o sam wynik. Zagraliśmy bez zaangażowania. Dobrze to opisał Cris7. I to wszystko boli kibica, bo dla nas takie mecze są bardzo ważne. Obojętne czy to byłby jakiś mecz towarzyski, finał LM, mecz o koronę PL, czy o FA Cup. W takich meczach wymaga się od zawodników gryzienia trawy, a my? Truchtali sobie po boisku, a tymczasem Rooney rozbijał jak chciał naszą defensywę. Aż miło było patrzeć w zaangażowanie tego chłopaka. To jak walczył o każdą piłkę.
TouReQ, w LM zagramy na 100% (przynajmniej mam taką nadzieje).



